Wielki boom płacowy staje się faktem

W niektórych sektorach dynamika wynagrodzeń wróciła już na przedkryzysowy poziom. Tak jest np. w handlu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Bartosz KRUPA/East News
Katarzyna Kalus

Brak rąk do pracy wymusi na pracodawcach podwyżki wynagrodzeń. Tak dobrze jak przed kryzysem nie będzie, ale są branże, w których wzrost będzie dwucyfrowy - pisze w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

W niektórych sektorach - jak zauważa "DGP" - dynamika wynagrodzeń wróciła już na przedkryzysowy poziom. Tak jest np. w handlu. Pod koniec roku zobaczymy tam nawet kilkunastoprocentowe podwyżki. Wszystko wskazuje, że podobnie będzie w budownictwie.

W pozostałych sektorach gospodarki na razie tak różowo nie będzie. Eksperci przyznają jednak, że wyraźniejsze przyspieszenie w kwestii wynagrodzeń to kwestia miesięcy, nie kwartałów.

W negocjacjach płacowych pomaga pracownikom coraz większy deficyt rąk do pracy, który może się pogłębić już jesienią wraz z obniżką wieku emerytalnego.

Zobacz także: Na co stać Kowalskiego? Tak zmieniła się siła nabywcza Polaków

Wybrane dla Ciebie