Wiceszef MSZ pod lupą prokuratury. Bartoszewski: nie było podstaw

Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski uważa, że nie było podstaw do wszczynania śledztwa w sprawie majątku przekazanego mu przez chrzestnego. Według Onetu, w marcu sąd nakazał Bartoszewskiemu zwrot 13 mln zł, które powierzył mu jego chrzestny, a prokuratura w maju wszczęła w tej sprawie śledztwo.

12. posiedzenie Sejmu X kadencji
23.05.2024. Warszawa. Sejm.  12. posiedzenie Sejmu X kadencji
 Fot. Filip Naumienko/REPORTER 
n/z: Wladyslaw Bartoszewski
Filip Naumienko/REPORTERWładysław Teofil Bartoszewski uważa, że nie było podstaw do wszczynania śledztwa w sprawie jego majątku
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER

W poniedziałkowej rozmowie w Polsat News Bartoszewski zaprzeczył ustaleniom portalu powołując się na trwającą w tej sprawie apelację.

Nie widzę podstaw do wszczynania śledztwa - powiedział wiceszef MSZ.

Ocenił, że redakcja Onetu nierzetelnie poinformowała o nakazie zapłaty:

- Wyrok jest nieprawomocny, sprawa jest w apelacji - powiedział Bartoszewski. - Cała sprawa to atak polityczny na mnie i moją formację. Prokuratura się ze mną nie kontaktowała w tej sprawie - zapewnił wiceminister.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zarabiał 75 tys. dol. rzucił pracę i zbudował firmę w Polsce - Przemek Żebrowski w Biznes Klasie

Bartoszewski wyjaśnił, że postępowanie cywilne w związku ze sprawą trwa od 2013 roku. Sąd pierwszej instancji orzekł w sprawie na korzyść wiceministra. Po apelacji zlecono dalsze badanie sprawy. Drugi wyrok - jak mówił Bartoszewski - zapadł częściowo na jego niekorzyść, stąd apelacja ze strony wiceszefa MSZ.

Wiceminister ocenił, że bez prawomocnego wyroku sądu nie można mówić o wyzbyciu się majątku w celu uniknięcia zwrotu. Zapewnił, że własność przepisał na swoje dzieci, by uniknąć problemów z dziedziczeniem. Podkreślił, że był wówczas pełnoprawnym właścicielem majątku.

- Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Władysław Sikorski wiedzą o sprawie - poinformował Bartoszewski.

Sąd nakazał Bartoszewskiemu zwrot 13 mln zł

Onet podał w ubiegłym tygodniu, że Prokuratura Krajowa sprawdza, czy Władysław Teofil Bartoszewski pozbył się majątku, by uniknąć zwrotu pieniędzy wierzycielom. Chodzi m.in. o wart kilka mln zł dworek pod Warszawą - podał w ubiegłym tygodniu Onet.

Według informacji, na które powołał się portal, w marcu sąd nakazał wiceministrowi spraw zagranicznych i posłowi PSL zwrócić aż 13 mln zł, które powierzył mu jego chrzestny. Ustalenia Onetu potwierdziła prokuratura.

"Śledztwo zostało wszczęte 10 maja br. w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym PK. Chodzi m.in. o czyn z art. 300 par. 2 kodeksu karnego" - przekazał portalowi dział prasowy Prokuratury Krajowej.

Wybrane dla Ciebie