"Wielka, piękna ustawa" Trumpa przegłosowana. Senat zdecydował

Senat USA przegłosował "jedną wielką piękną ustawę" Donalda Trumpa. Projekt łączy cięcia podatków z ograniczeniem wydatków socjalnych i rekordowym wzrostem nakładów na deportacje. Koszt? Blisko 4 bln dol. Decydujący głos oddał wiceprezydent J.D. Vance.

"Wielka piękna ustawa" Trumpa przegłosowana. Senat zdecydował"Wielka piękna ustawa" Trumpa przegłosowana. Senat zdecydował
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Magda Żugier

Senat USA minimalną przewagą głosów przyjął projekt "One Big Beautiful Bill Act", który spełnia kluczowe obietnice Donalda Trumpa – od zniesienia podatków od napiwków i nadgodzin, po ostre ograniczenia w programach socjalnych i radykalne zwiększenie wydatków na deportacje. Za ustawą głosowało 50 senatorów, przeciwko również 50 – o wyniku przesądził głos wiceprezydenta i przewodniczącego Senatu J.D. Vance’a.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Z małej wsi do wielkiego biznesu - historia Rafała Brzoski w Biznes Klasie

Powiększy dług publiczny o niemal 4 bln dolarów

Formalnie projekt ma na celu uproszczenie systemu fiskalnego i zwiększenie bezpieczeństwa narodowego, jednak według analiz może zwiększyć amerykański dług publiczny aż o 3,9 biliona dolarów.

Projekt przewiduje m.in. utrwalenie cięć podatków z 2017 roku oraz zwolnienia z danin od napiwków, nadgodzin czy części świadczeń socjalnych. W tym samym czasie mają zostać ograniczone programy takie jak Medicaid, dopłaty do prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w ramach Obamacare czy bony żywnościowe.

Sporą kontrowersję budzi również zapis o jednorazowym zwiększeniu budżetu Pentagonu o 150 miliardów dolarów. Projekt zakłada też wysokie opłaty dla ubiegających się o azyl oraz większe środki na deportacje. Pomimo wcześniejszego poparcia Izby Reprezentantów, ustawa w nowej formie wraca teraz do izby niższej, gdzie może spotkać się z większym oporem.

Najwięcej zyskają najbogatsi

Według analizy Kongresowego Biura Budżetowego (CBO), mimo zakładanych cięć, projekt przyczyni się do zwiększenia deficytów w budżecie o 3,8 bln dolarów w ciągu 10 lat. CBO prognozuje też, że senacka wersja projektu spowoduje, że prawie 12 mln Amerykanów straci ubezpieczenie zdrowotne.

Według prognozy ośrodka Yale Budget Lab, na zmianach najwięcej zyska 20 proc. najwięcej zarabiających Amerykanów (tych, którzy zarabiają ponad 120 tys. dolarów rocznie). Zarobki tej grupy wzrosną o prawie 2,2 proc. (5,7 tys. dolarów), podczas gdy ustawa najmocniej uderzy w 20 proc. najgorzej zarabiających, pomniejszając ich dochody o niemal 3 proc. (700 dolarów).

Trump chce, by Kongres ostatecznie przyjął ustawę przed Dniem Niepodległości (4 lipca). Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson zapowiedział tuż po głosowaniu w Senacie, że będzie starał się do tego doprowadzić przed datą wyznaczoną przez prezydenta.

Prezydent we wtorek ocenił, że projekt z łatwością przejdzie przez Izbę Reprezentantów, "dużo łatwiej niż przez Senat". Przekonywał też, że analizy skutków ustawy są błędne, a cięcia świadczeń socjalnych będą dotyczyć jedynie "oszustów" i "marnotrawstwa". Odmówił jednak podania faktycznych, jego zdaniem, liczb dotyczących konsekwencji nowej regulacji.

Nie wszyscy Republikanie są "za"

Mimo że Republikanie dysponują większością w Izbie, nie ma pewności, czy ustawa zostanie przyjęta. Wcześniej projekt spotkał się z krytyką ze strony tzw. budżetowych jastrzębi w partii republikańskiej, którzy domagali się bardziej zdecydowanych cięć wydatków i ograniczenia deficytu.

Z drugiej strony, centrowi politycy wyrażali obawy dotyczące redukcji środków na programy socjalne. Marlin Stutzman, republikański kongresmen, przyznał w rozmowie z CNN, że nie jest pewien, czy jego ugrupowanie zdoła zgromadzić wystarczającą liczbę głosów.

Dodatkowo, już w poniedziałek grupa House Freedom Caucus, reprezentująca najbardziej radykalne skrzydło partii, wyraziła sprzeciw wobec projektu senackiego, dając do zrozumienia, że nie zamierza go poprzeć.

Konflikt z Elonem Muskiem

Wśród najostrzejszych przeciwników ustawy znalazł się również Elon Musk, miliarder oraz były doradca i sponsor kampanii prezydenta Trumpa. Jeszcze na początku czerwca Musk publicznie krytykował projekt, zarzucając mu zwiększanie zadłużenia państwa. Według niego ustawa jest "chora" i może doprowadzić kraj do bankructwa.

Zapowiedział, że będzie dążył do politycznej porażki tych, którzy poprą projekt, mimo wcześniejszych deklaracji o konieczności ograniczenia zadłużenia. Musk podkreślał, że zamierza to zrobić nawet wtedy, gdyby miała to być ostatnia rzecz, jaką uczyni. Dodatkowo ogłosił plany powołania nowej partii politycznej pod nazwą "America Party".

Były doradca Trumpa wyrażał również sprzeciw wobec zapisów senackich, które przewidywały likwidację subsydiów dla producentów paneli słonecznych i turbin wiatrowych oraz wprowadzenie dodatkowego podatku na urządzenia zawierające komponenty z Chin.

Musk wraz z ekspertami oceniali, że takie rozwiązania mogłyby poważnie zaszkodzić amerykańskiemu sektorowi energii odnawialnej. Ostatecznie, w ostatniej chwili, zrezygnowano z zapisów dotyczących podatku, łagodząc pierwotne propozycje.

W odpowiedzi na te działania prezydent Trump sugerował, że rozważa anulowanie rządowych kontraktów z firmami należącymi do Muska. Zapowiedział także, że może zwrócić się w sprawie miliardera do zespołu ds. ograniczania wydatków, znanego jako DOGE, który został powołany z inicjatywy samego Muska.

Trump stwierdził, że być może konieczne będzie skierowanie DOGE przeciwko Muskowi, określając ten zespół jako "potwora, który może wrócić i zjeść Elona". Zwrócił też uwagę, że Musk otrzymuje znaczne dotacje. Prezydent nie wykluczył również możliwości deportacji Muska, mimo że ten od ponad dwóch dekad posiada amerykańskie obywatelstwo.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Spółka CPK otworzyła oferty na fundamenty terminalu lotniska Port Polska
Spółka CPK otworzyła oferty na fundamenty terminalu lotniska Port Polska
Donald Trump wprowadza nowe cła. "Mogę zniszczyć handel"
Donald Trump wprowadza nowe cła. "Mogę zniszczyć handel"
Bruksela, Londyn i Ottawa zabrały głos ws. unieważnienia większości ceł Trumpa
Bruksela, Londyn i Ottawa zabrały głos ws. unieważnienia większości ceł Trumpa