"Wystrzeliły bez żadnych podstaw". Prezes NBP o cenach paliw w Polsce
Według prezesa Narodowego Banku Polskiego ceny paliw wzrosły "kompletnie bez żadnych podstaw". – Tylko po prostu z takiego strachu – stwierdził prof. Adam Glapiński na konferencji prasowej. Litr diesla w ciągu tygodnia kosztuje średnio o 41 gr więcej.
Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżce stóp procentowych o 25 pkt. bazowych. Na konferencji prasowej prezes NBP wyjaśniał powody tej decyzji. Podkreślił, że Rada nie uwzględniła wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie na inflację w Polsce.
– Na razie ceny wystrzeliły na stacjach benzynowych kompletnie bez żadnych podstaw. Tylko po prostu z takiego strachu. Najbardziej w Warszawie, a szczególnie w centrum – powiedział prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.
Z dnia na dzień litr droższy o 50 groszy. Kolejki na stacjach paliw
Kierunek: 7 zł za litr paliwa
Ze środowego raportu e-petrol.pl wynika, że w ciągu tygodnia średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wzrosła o 25 groszy na litrze do 5,99 zł. Tymczasem w przypadku oleju napędowego podwyżka to aż 41 gr na litrze. Litr tego paliwa kosztuje dziś w Polsce średnio 6,4 zł.
– W przypadku diesla są jeszcze stacje, gdzie litr kosztuje 6,2 zł, ale znajdziemy i takie, gdzie trzeba zapłacić już 6,99 zł. Wyraźnie widać, że idziemy w stronę 7 zł za litr, jeśli chodzi o średni poziom cen. Przy autostradach zobaczymy go na pewno szybciej – mówił money.pl Rafał Zywert, analityk rynku paliw z firmy Reflex.
Będą kolejne obniżki stóp procentowych?
Glapiński zwrócił uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie odbija się nie tylko na cenach paliw, ale również na ubezpieczeniach statków i cenach frachtu. To zaś w dłuższej perspektywie może odbić się na cenach towarów i usług, w efekcie podbijając inflację.
– W tej chwili nie jesteśmy w stanie ocenić, jak to wpłynęło na inflację. Z pewnością nie tak dramatycznie, bo mamy zróżnicowane kierunki dostaw. Jeśli wojna potrwa kilka tygodni i to się uspokoi, wracamy do starego scenariusza, w którym będzie jeszcze obniżka stóp procentowych – dodał prezes NBP.
oprac. Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl