"Idziemy w stronę 7 zł za litr". Ceny paliw na stacjach w Polsce wyraźnie podskoczyły
Średnia cena oleju napędowego na stacjach paliw w Polsce podskoczyła o 41 gr na litrze. W przypadku popularnej benzyny Pb95 skala podwyżek jest niższa – 25 gr na litrze. – Wyraźnie widać, że idziemy w stronę 7 zł za litr, jeśli chodzi o średni poziom cen – mówi money.pl Rafał Zywert, ekspert rynku paliw z firmy Reflex. Dodaje, że są już stacje, na których diesel kosztuje nawet 6,99 zł.
– W przypadku diesla są jeszcze stacje, gdzie litr kosztuje 6,2 zł, ale znajdziemy i takie, gdzie trzeba zapłacić już 6,99 zł – mówi money.pl Rafał Zywert, ekspert rynku paliw z firmy Reflex. Wylicza, że zaledwie w ciągu dwóch ostatnich dni ceny hurtowe oleju napędowego wzrosły o 90 gr netto na litrze. Dlatego nie ma innego wyjścia, jak podwyżki cen dla kierowców. Takich cen, jakie są dziś w cenniku hurtowym Orlenu, nie widzieliśmy od I kwartału 2023 r.
Dodaje jednak, że nie każda stacja paliw codziennie kupuje paliwo w hurcie. Niektóre zrobiły większe zapasy jeszcze przed weekendem, więc w ich przypadku podwyżka cen może być nieco odsunięta. – To zaś sprawia, że rośnie zróżnicowanie cen między poszczególnymi stacjami paliw. Tam, gdzie jest większy ruch i większa sprzedaż, koszty zakupu są automatycznie większe. Dziś cena zakupu diesla na stacji paliw to jest 6,62-6,65 zł – podkreśla ekspert.
Wyraźnie widać, że idziemy w stronę 7 zł za litr, jeśli chodzi o średni poziom cen. Przy autostradach zobaczymy go na pewno szybciej – dodaje Zywert.
Benzyna E5 vs. E10 - bez panikowania oraz propagandy
Zaznacza, że w przypadku cen benzyny sytuacja na rynku jest o wiele bardziej stabilna, a różnica w porównaniu z cenami oleju napędowego jest wyraźna.
– Wynika to z faktu, że 20 proc. importu diesla do Europy pochodzi z Bliskiego Wschodu, z takich państw jak Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Katar. I dlatego to paliwo drożeje dziś dużo bardziej – wyjaśnia Rafał Zywert. Dane o średnich cenach paliw w Polsce Reflex opublikuje w czwartek.
Diesel podrożał średnio o 41 gr na litrze
W środę natomiast swój raport na temat średnich cen paliw na stacjach w Polsce opublikował branżowy serwis e-petrol.pl. Wynika z niego, że w ciągu tygodnia benzyna 95 zaliczyła skok o 25 gr na litrze do poziomu 5,99 zł. Tymczasem w przypadku oleju napędowego podwyżka to aż 41 gr na litrze. Litr tego paliwa kosztuje dziś w Polsce średnio 6,4 zł.
W przypadku średniej ceny benzyny Pb98 podwyżka wyniosła 22 gr do poziomu 6,74 zł za litr, zaś tankujący autogaz LPG płacą średnio o 9 gr więcej – 2,85 zł/l.
E-petrol.pl wylicza, że najniższe ceny paliw obecnie są na stacjach na Górnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Zachodniopomorskiem. To właśnie na Górnym Śląsku najmniej kosztuje benzyna 95 – średnio 5,88 zł/l, a także autogaz LPG – 2,77 zł/l. W pozostałych dwóch najtańszy jest za to diesel z ceną 6,3 zł/l.
Najdrożej jest w województwie świętokrzyskim, gdzie średnia cena benzyny 95 to 6,16 zł/l, a także na Podkarpaciu z ceną 6,51 zł za litr oleju napędowego. W województwach kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim najdroższy jest autogaz – średnio 2,88 zł/l.
Polskie firmy paliwowe o podwyżkach cen
Wzrostowy kierunek cen na stacjach paliw potwierdzają także polskie sieci paliwowe. Jak pisaliśmy w money.pl, Marcin Przybylski, rzecznik spółki Anwim, do której należy sieć paliw Moya, podkreśla, że ostatnie dwa dni to "bardzo dynamiczny wzrost cen ropy i produktów gotowych", sięgający w przypadku oleju napędowego ponad 300 dolarów na tonie.
Również prezes Unimotu, do którego należą stacje paliw Avia, uważa, że podwyżek nie da się uniknąć. Czy poziom 7 zł za litr to będzie sufit, a może podwyżki pójdą jeszcze dalej?
– Zgadzam się, że sytuacja na rynku paliw zmierza w kierunku 7 zł za litr. Zdecydowanie jednak nie straszyłbym, że za chwilę to może być nawet 8 zł. Jest jeszcze za wcześnie, aby prognozować w dłuższym terminie, a sytuacja geopolityczna jest bardzo dynamiczna – mówi money.pl Adam Sikorski, prezes grupy Unimot.
Będzie interwencja?
Głos w sprawie rosnących cen paliw zabrał premier Donald Tusk. We wtorek przed posiedzeniem rządu zapowiedział, że spółki kontrolowane przez państwo będą chronić Polaków przed skutkami zawirowań na rynkach.
- Jeśli chodzi o ceny, my nie będziemy tu decydowali, ale Orlen, jako główny aktor na tej scenie, jest świadomy - użyje narzędzi dostępnych dla niego, też finansowych - np. związanych z marżą - by ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny i bardzo dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce - poinformował Donald Tusk.
Atak USA i Izraela na Iran, blokada cieśniny Ormuz
Przypomnijmy, że w sobotę rano USA i Izrael zaatakowały Iran. Na liście celów była m.in. siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz cele wojskowe. W poniedziałek wieczorem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił blokadę cieśniny Ormuz i zapowiedział ataki na każdy tankowiec, który będzie próbował ją przepłynąć. Według informacji AP w Zatoce Perskiej stoi obecnie bezczynnie ok. 3200 jednostek, czyli ok. 4 proc. światowej floty.
"Skokowy wzrost notowań ropy Brent, jaki ma miejsce od początku amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran, pociągnął bardzo wyraźnie w górę ceny paliw u krajowych producentów. Dynamiczne i radykalne podwyżki, w przypadku oleju napędowego wynoszące nawet kilkaset złotych na metrze sześciennym, spowodowały gwałtowny wzrost cen paliw na stacjach" - podsumowują analitycy e-petrol.pl w najnowszym komentarzu.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl