Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Agnieszka Zielińska
|

Wzrost cen gazu uderza w firmy. Właściciele znaleźli sposób na tańsze rachunki

534
Podziel się:

Rząd objął ochroną taryfową m.in. szkoły, szpitale, domy dziecka, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Firmy mogą liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie. W efekcie dziś wielu przedsiębiorców, zwłaszcza z sektora MŚP, wypowiada umowy i przechodzi na taryfy zarezerwowane dla gospodarstw domowych, czyli te objęte taryfami, żeby nie zbankrutować. Robią to nie tylko zakłady fryzjerskie czy kosmetyczne, ale nawet hotele.

Wzrost cen gazu uderza w firmy. Właściciele znaleźli sposób na tańsze rachunki
Wzrost cen gazu uderza w firmy. Właściciele znaleźli sposób na tańsze rachunki (Adobe Stock, ©Hamik - stock.adobe.com)

Wysokie ceny gazu uderzyły w gospodarstwa domowe oraz firmy. W efekcie dziś upadają wieloletnie biznesy. Niedawno opisywaliśmy m.in. historię rodzinnej firmy piekarniczej, która działała od dekad, ale z powodu wzrostu cen gazu teraz może zakończyć działalność. Skala podwyżek cen gazu dla biznesu wynosi nawet 400-800 proc., co w efekcie grozi upadłością wielu firm.

Niestety, biznes nie został objęty rekompensatami za wzrost cen gazu, z których od stycznia korzystają m.in. spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe.

Biznes bez rekompensat za gaz. Przedsiębiorcy ledwo sobie radzą

W efekcie dziś wielu przedsiębiorców, aby przetrwać i nie zbankrutować, musi szukać innych rozwiązań. Wypowiadają więc umowy podpisane na firmę i podpisują nowe na osobę fizyczną. Na taki krok decydują się nie tylko małe firmy jak zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, ale także większe przedsiębiorstwa, w tym np. niektóre hotele. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że PGNiG jest dosłownie zasypany wnioskami o zmianę umowy.

- Kiedy gaz zaczął gwałtownie drożeć, wielu odbiorców biznesowych zdecydowało się przejść na taryfy dla gospodarstw domowych - mówi money.pl właściciel małej gastronomii, który woli pozostać anonimowy, bo on także zdecydował się na taki krok.

Zobacz także: "Ręce opadają", "karygodne". Mateusz Morawiecki pod ostrzałem

- Nowa umowa dotyczy osoby prywatnej, jednocześnie koszt zakupu gazu nie jest wliczany w prowadzenie działalności gospodarczej. Firma może także wypowiedzieć umowę i zawrzeć kolejną, również na osobę fizyczną, ale w dalszym ciągu na ten sam punkt - twierdzi nasz rozmówca. Dzięki takim zabiegom firmy płacą niższe rachunki, bo mogą korzystać z taryf dla gospodarstw domowych, zatwierdzonych przez URE.

W praktyce wygląda to następująco: trzeba zgłosić się do swojego dostawcy gazu, czyli np. do PGNiG, i oznajmić, że gaz nie będzie już teraz wykorzystywany przez firmę, tylko osobę prywatną. Składa się jednocześnie wniosek o przepisanie umowy.

Jak duże można uzyskać oszczędności? Z porównywarki enerad.pl wynika, że na przykład w ofercie PGNiG Gaz dla domu w taryfie W3 cena za błękitne paliwo wynosi 21,61 gr/kWh. Tymczasem w taryfie W3 dla firm jest to ponad 51,60 gr/kWh. Cena za gaz dla gospodarstw domowych jest więc ponad dwukrotnie niższa niż dla biznesu.

Biznes walczy o przeżycie

Zdaniem Wojciecha Warskiego, eksperta Pracodawców RP i jednocześnie prezesa zarządu firmy Softex Data, postępowanie firm związane z przepisywaniem umów na osoby fizyczne mieści się w kategoriach "usprawiedliwionego cwaniactwa".

W normalnie działającym kraju, z rezerwami i z poprawnie skonstruowanymi zasadami funkcjonowania państwa i gospodarki, byłoby to co najmniej moralnie naganne i wypełniałoby znamiona karalnego "cwaniakowania", używając języka Jarosława Kaczyńskiego. Jego wypowiedź w tym momencie staje się jednak złowrogą, samospełniającą się przepowiednią - komentuje Warski w rozmowie z money.pl.

Jego zdaniem w efekcie powstaje swego rodzaju zmowa - wszyscy udają, że tego nie zauważają, ale zarazem zdają sobie sprawę z tego, że jest to działanie o charakterze ratunkowym, wymuszone nie chęcią zysku, tylko ratowania firmy.

- W momencie gdy biznes walczy o przeżycie i możliwość przetrwania, wszelkie metody, nieczyniące bezpośredniego zła są dozwolone. Tym bardziej że obecnie dla wielu firm warunki funkcjonowania są fatalne nie tylko z powodu złych decyzji administracyjnych związanych z zarządzaniem pandemią, ale z powodu kardynalnych błędów prawnych i gospodarczych - ocenia.

Według Warskiego biznes ma prawo powiedzieć: "drogi rządzie, obchodzimy obowiązujące przepisy, ale po to, by przeżyć".

- Choć nagannie moralna, uważam, że ta sytuacja jest usprawiedliwiona. Trudno zaakceptować fakt, że rząd działa pod potrzeby rzeszy wyborców, ale nie zauważa jednocześnie sytuacji przedsiębiorców - twierdzi.

Wojciech Warski dodaje, że jest to zarazem dowód na postępującą dezorganizację państwa, bo w normalnych warunkach nikomu z przedsiębiorców takie pomysły nie przyszłyby do głowy. - Nie mówimy w dodatku o dużych spółkach typu Orlen czy KGHM, bo te zawsze się wyżywią, tylko o małej i średniej przedsiębiorczości, która stanowi istotę polskiej gospodarki - dodaje.

Zamek w Wielkopolsce zamknięty dla gości

Przedsiębiorcy, którzy nie decydują się na tego typu rozwiązania, nierzadko muszą ograniczyć lub całkowicie zamknąć swoją działalność. W takiej sytuacji znalazł się Zamek w Rydzynie - największy tego typu obiekt w Wielkopolsce. Pod koniec ubiegłego roku z powodu drastycznych podwyżek gazu w obiekcie trzeba było wyłączyć ogrzewanie, a działający w budynku hotel zamknąć. Niestety, taka sytuacja trwa do dziś.

- Jesteśmy firmą z sektora MŚP i dodatkowo obiektem zabytkowym, jako Pomnik Historii. Od momentu pojawienia się podwyżek gazu pisaliśmy m.in. do Ministerstwa Aktywów Państwowych i wszędzie, gdzie się dało. Ponieważ jesteśmy obiektem, który prowadzi działalność kulturalną, spełniamy także definicję podmiotów, które powinny otrzymać zmniejszoną taryfę za gaz - mówi Zbigniew Szukalski, dyrektor zamku.

Dodaje, że w tej sprawie złożył już wniosek do PGNiG. - Teraz wiele zależy od tego, w jaki sposób państwowa spółka do tego podejdzie. Na razie za gaz płacimy wysokie stawki jak wszyscy, zgodnie z ostatnim cennikiem z grudnia ubiegłego roku to jest prawie 800 zł za MWh, minus 35 proc. rabatu dla firm, który obowiązuje od lutego. Jednak nadal cena jest dla nas horrendalna - twierdzi.

Dodaje jednocześnie, że nigdy nie był zwolennikiem tzw. kombinowania. - Jeżeli jednak ktoś zainwestował wiele milionów złotych w swój hotelowy biznes i sytuacja zmusza go do takich drastycznych kroków, to powiem: nie pochwalam, ale jednocześnie rozumiem. Każdy, kto prowadzi działalność biznesową, stara się ją przecież utrzymać. - dodaje.

Sytuacja się pogorszy, gdy tarcze przestaną działać

Marek Łuczyński, prezes Polskiej Izby Hotelarzy, również potwierdza, że ostatnie podwyżki cen gazu mocno dotknęły branżę hotelową. - Znam rekordzistów, którzy mieli nawet 600 proc. podwyżki cen gazu rok do roku. Dlatego w naszej organizacji poszliśmy w innym kierunku. Szykujemy akcję edukacyjną, która będzie propagowała wiedzę o tym, jak obniżyć koszty działalności niektórych obiektów noclegowych, aby stały się energooszczędne, a nawet pasywne – komentuje.

Jego zdaniem są różne metody, aby to osiągnąć, m.in. wdrożenie odpowiednich technologii. - Przedsięwzięcie znajduje się obecnie na etapie planistycznym, zaś docelowo obejmowałoby ono także audyt energetyczny dla takich obiektów - dodaje.

Według niego takie działania są konieczne, bo sytuacja może się pogorszyć za parę miesięcy, gdy tarcze antyinflacyjne przestaną działać. - Wszystko będzie dwa, trzy razy droższe. Podejrzewam, że do wakacji hotelarze również zmienią jeszcze dwa, trzy razy swoje cenniki. Oczywiście mogą podnieść ceny o 20-30 proc., ale wytrzymałość gości też ma swoje granice - twierdzi.

Problem wcale nie jest przejściowy

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, przyznaje, że do jego biura wpływają informacje od firm, które muszą mierzyć się z problemem wysokich cen gazu.

- Interweniowałem w tej sprawie na etapie prac legislacyjnych nad ustawą osłonową. Niestety, sejmowa większość nie wsparła senackiej poprawki umożliwiającej firmom z sektora MŚP skorzystanie z preferencyjnej taryfy - komentuje rzecznik.

Według niego rząd tłumaczył brak wsparcia dla firm z sektora MŚP koniecznością notyfikacji całej ustawy przez Komisję Europejską. - Biorąc jednak pod uwagę, że problem nie wydaje się być przejściowy, należałoby w tej sprawie podjąć negocjacje z Brukselą - komentuje.

Dodaje, że mimo trudnej sytuacji przedsiębiorcy powinni jednak działać w granicach prawa. Dlatego jeśli prowadzą działalność gospodarczą, obowiązują ich taryfy przewidziane dla przedsiębiorstw.

Wysłaliśmy również pytania do PGNiG. Zapytaliśmy m.in o to, czy w spółce zauważono wzrost wniosków o zmianę umowy i przejście wielu odbiorców na taryfy zarezerwowane dla gospodarstw domowych.

W odpowiedzi biuro prasowe poinformowało nas, że taryfa PGNiG OD przeznaczona dla gospodarstw domowych dedykowana jest odbiorcom zużywającym gaz m.in. na przygotowanie posiłków, przygotowanie ciepłej wody i ogrzewanie.

Z kolei dla innych klientów zastosowanie ma Cennik "Gaz dla Biznesu". - Ostatecznie to odbiorca deklaruje, zawierając umowę z przedsiębiorstwem energetycznym, w jakim celu pobiera paliwo gazowe - poinformowała nas spółka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(534)
POLAK
6 dni temu
Nigdy rząd tak nie niszczył biznesu jak PIS ,są nieudacznikami i kradną na potęgę a nieudacznicy najlepiej wprowadzić podatki,daniny,ppk i inne idiotyzmy
Enia
3 miesiące temu
Prowadzę firmę jednoosobową,za ogrzewanie gazem dostałam ponad 500% podwyżki,lokal 40m2,faktury ze 160zł wzrosły na 998zł.Chciałam dzisiaj przepisać umowę w pgnig na osobę prywatną,odrazu mnie uprzedzili o kontroli biura bezpieczeństwa.
Mogą obniżyć
6 miesięcy temu
A tymczasem PGNiG notuje rekordowe zyski...
CO TO JEST !!...
6 miesięcy temu
POLSKA ZUŻYWA OK 20 MLD M3 GAZU ROCZNIE. GAZ PODROŻAŁ BO WIADOMO. ALE PRZECIEŻ POLSKA WYDOBYWA PONAD 5MLD M3 GAZU W POLSCE. W 2021 BYŁO TO 5,37MLD M3. CZY WIĘC GAZ WYDOBYWANY W POLSCE RÓWNIEŻ PODROŻAŁ ??? ŁOJĄ NAS NA WSZYSTKIM, NAWET NA WŁASNYM GAZIE, ROZUMIEM ŻE RZĄD NIE ,SPRZEDA" POLAKOM GAZU PO CENIE JAK SPRZED WZROSTÓW TYLKO SPRZEDAJE PO CENIE RYNKOWEJ CZYLI NAWET NASZE NARODOWE DOBRO JEST SPRZEDAWANE I JEST OFICJALNYM ŁUPIENIEM POLAKÓW... SUPER. GDYBYŚMY MIELI ZŁOTO CZY ROPĘ TEŻ BY TAK BYŁO. TO JEST DOPIERO SOCJAL...
polak mały
6 miesięcy temu
coś nie tak z twoją główką??? Tusk nie rządzi tylko ta zgraja nieudaczników co to potrafi tylko rozdawać nierobom. A dają nie ze swojej kieszeni tylko z obywatela co go łupią. Zabrakło papieru na drukowanie forsy to skądś trzeba ją ściągnąć. A jeszcze ma starczyć na podwyżki i nagrody dla obajtków
...
Następna strona