Zamek w Stobnicy. Inwestycja w Puszczy Noteckiej mogła kosztować setki mln zł

Badający sprawę inwestycji w Puszczy Noteckiej prokuratorzy szacują, że mogła ona pochłonąć setki mln złotych. Zwracają też uwagę na niezwykłą procedurę, która doprowadziła do uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego.

Zamek w Stobnicy góruje nad Puszczą Notecką. Inwestycja mogła kosztować setki mln złotych.Zamek w Stobnicy góruje nad Puszczą Notecką. Inwestycja mogła kosztować setki mln złotych.
Źródło zdjęć: © WP

Większość Polaków sprawdziła na mapie, gdzie leży Stobnica, dopiero w lipcu 2020 roku. Wtedy to prokuratura poinformowała o postawieniu zarzutów siedmiu osobom związanym z powstającym w Puszczy Noteckiej zamkiem.

Zarzuty prowadzenia budowy zagrażającej środowisku usłyszeli m.in. inwestorzy - Paweł N. i Dymitr N. Jak informuje "Gazeta Wyborca" ten pierwszy jest biznesmenem. To on miał wpaść na pomysł postawienia zamku w sąsiedztwie chronionego obszaru Natura 2000.

W tym celu skupił ziemię w Stobnicy od ludzi, którzy wygrali proces z Lasami Państwowymi, a także od poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Następnie połączył w jeden zbiornik znajdujące się na zakupionych ziemiach oraz usypał sztuczną wyspę.

Niezwykły proces przygotowania planu zagospodarowania

"Wyborcza" przytacza też historię przygotowania i przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego. Paweł N. zwrócił się do urzędu miejskiego w Obornikach w 2009 roku. Chciał uzyskać planu zagospodarowania przestrzennego pod "zabudowę usługowo-mieszkaniową".

Nie stać nas na kolejne lockdowny? Rzecznik MŚP: każda rodzina musi dać 20 tys.

Na gruncie miał stanąć pięciogwiazdkowy hotel "o bardzo wysokim standardzie i niepowtarzalnej formie wraz z funkcjami towarzyszącymi takimi jak kryty basen, spa, gastronomia, rekreacja, rozrywka".

Przed przyjęciem planu konieczny jednak jest inny dokument. Radni muszą uchwalić studium kierunków zagospodarowania przestrzennego, zanim przyjmą plan zagospodarowania. "GW" podaje, że zarówno jeden, jak i drugi dokument rada miejska uchwaliła na jednej sesji - w październiku 2011 roku. To wzbudziło zainteresowanie śledczych.

- Podjęcie obu uchwał w tym samym dniu budzi poważne wątpliwości co do sposobu procedowania - zauważa oddelegowany do tej sprawy prokurator Łukasz Stanke, cytowany przez dziennik.

Prokuratorzy ustalili również, że to nie miejscy urbaniści odpowiadają za plan dla działek w Stobnicy, ale sam Paweł N. Jego firma zleciła i opłaciła przygotowanie dokumentów, a następnie przekazała ja w darowiźnie radnym.

Prokuratura jednak nie znalazła dowodów, że doszło do korupcji w momencie uchwalania planu.

Koszty zamku w Stobnicy

Wątpliwości prokuratorów wzbudza również fakt, że inwestor nie potrzebował decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji. We wnioskach inwestor informował, że całkowita powierzchnia przekształconego terenu wyniesie 1,7 ha. Natomiast taka decyzja staje się niezbędna w momencie, gdy przekroczy ona 2 ha. Prokuratura stwierdziła, że finalnie powierzchnia inwestycji przekroczyła górny limit.

Ostatecznie w maju 2015 roku starostwo powiatowe w Obornikach zatwierdziło projekt zamku. W tym samym momencie wydało też pozwolenie na budowę.

A ile kosztowała cała inwestycja? Wyliczenie, które na zlecenie śledczych wykonał inżynier Marcin Gajzler, wskazuje, że główne prace konstrukcyjne kosztowały w sumie 129,6 mln złotych.

Jednak opinia powstała w październiku 2019 roku. Gajzler oceniał wtedy stan zamku jako surowy. W jego ocenie wartość całej inwestycji finalnie sięgnąć może wysokości 400 mln złotych.

Pod koniec listopada wojewoda wielkopolski uznał, że co prawda decyzja o wydaniu pozwolenia na budowę została wydana bezprawnie, ale nie ma podstaw do jej unieważnienia. Od tej decyzji odwołała się już prokuratura w Poznaniu.

Zamek może więc być bez przeszkód budowany. Decyzja wojewody nie spodobała się w Warszawie. Do tego stopnia, że premier zdecydował się na odwołanie wojewody Łukasza Mikołajczyka na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Nikt nie ukrywał, że chodzi właśnie o budowę zamku w Stobnicy.

Sprawą zainteresowało się także Centralne Biuro Antykorupcyjne. "CBA będzie prowadziło analizę zabezpieczonych dokumentów" - poinformował Stanisław Żaryn na Twitterze.

Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady