Zarobki głów państw. Agata Duda będzie wśród najbogatszych, jej mąż - wśród najbiedniejszych

Według najnowszej propozycji pierwsza dama ma zarabiać ok. 18 tys. zł miesięcznie. Żony prezydentów w innych krajach tymczasem zwykle nie zarabiają ani grosza. Więcej zarobi też sam prezydent - ale i tak będzie się plasował wśród najbiedniejszych głów państw.

Para prezydenckaZarobki prezydenta RP są ciągle dość niskie w porównaniu z głowami innych państw
Źródło zdjęć: © KPRP, money.pl | Jakub Szymczuk
Mateusz Madejski

Prezydent ma dostać sporą podwyżkę - zgodnie z nowym projektem ustawy, jego pensja ma wynieść 26 tys. zł brutto - do tej pory nieznacznie przekraczała 20 tys.

Jeszcze bardziej na zmianach ma skorzystać żona prezydenta, Agata Kornhauser-Duda. Do tej pory polskie przepisy nie mówiły nic o wynagrodzeniu pierwszej damy. Państwo nawet nie opłacało jej ubezpieczeń zdrowotnych. Według nowego projektu, małżonka prezydenta ma dostawać wynagrodzenie odpowiadające 0,9-krotności wynagrodzenia sędziego Sądu Najwyższego - czyli niecałe 18 tys. zł.

Ile zarabiają główy państw na świecie
Zarobki głów państw © WP | money.pl

DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Jak na tle innych państw będą się prezentować zarobki naszej pierwszej pary po podwyżkach?

Pensję prezydenta RP ciągle trudno będzie uznać za wysoką. Na przykład prezydent USA zarabia w przeliczeniu 123 tys. zł miesięcznie, niemiecki - 72 tysiące, a francuski - ok. 66.

Również w zestawieniu z krajami naszego regionu, pensja prezydenta jest stosunkowo skromna. Czesi płacą swojemu prezydentowi równowartość 51 tys. zł, a Słowacy - ponad 40 tys.

Andrzej Duda zarabia natomiast więcej niż jego chorwacki odpowiednik, Zoran Milanović. Jego pensja w przeliczeniu na złotówki to nieco ponad 14 tys. zł.

Pensja pierwszej damy to będzie polski wyjątek

Dyskusja o wynagrodzeniu pierwszej damy trwa od lat. Temat pojawił się zresztą w kampanii wyborczej - Szymon Hołownia zapewniał, że w wypadku jego wygranej, żona nie zrezygnuje z kariery pilota.

Agata Duda jednak od wygranej swojego męża w wyborach prezydenckich nie pracuje już jako nauczycielka niemieckiego - jest więc pozbawiona jakichkolwiek dochodów.

Podobnie jednak wygląda to w wielu innych krajach. Na pensję nie może liczyć na przykład pierwsza dama USA. Państwo jednak zapewnia jej lokum i opłaca wszelkie podróże oraz ochronę. Według informacji mediów same loty Michelle Obamy kosztowały amerykańskiego podatnika ok. 335 tys. dol. rocznie - a więc niemal 1,5 mln zł.

Obecna pierwsza dama, Melania Trump, lata znacznie więcej - bywały okresy, że jej loty przez trzy miesiące kosztowały ok. 700 tys. dol. Melania Trump ma też w Białym Domu swoje własne biuro, które zatrudnia 24 osoby. Są to specjaliści ds. komunikacji z mediami, ale też np. zawodowi floryści.

Pensji nie dostają też żony prezydentów Francji, Niemiec, Czech czy Chorwacji. Wynagrodzenia dla pierwszych dam zdarzają się za to w biedniejszych krajach, na przykład w Kenii żony prezydentów zarabiały ok. 8 tys. dolarów miesięcznie.

Wybrane dla Ciebie