Źle segregujesz, dużo zapłacisz. Spółdzielnie już podnoszą stawki

60 zamiast 24 albo 66 zamiast 22 złotych. To karne opłaty za wywóz śmieci dla mieszkańców, którzy źle je segregują. W Bydgoszczy spółdzielnie mieszkaniowe postanowiły walczyć z niesubordynacją mieszkańców.

Segregacja śmieci to nie jest mocna strona wielu Polaków.
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Jakub Ceglarz

Buty czy klawiatura komputera w kontenerze na szkło, a puszki w pojemniku na papier. Taki widok pod wieloma blokami mieszkalnymi to w Bydgoszczy codzienność.

Jak pisze tamtejszy oddział "Gazety Wyborczej", spółdzielnie do spółki z firmami odbierającymi śmieci postanowiły z tym walczyć.

Pracownicy firm stale monitorują zawartość kontenerów, a gdy trzeba - robią nawet zdjęcia najgorszych praktyk mieszkańców. I wtedy sypią się kary, które zapłacą wszyscy.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Tak jest w bydgoskiej spółdzielni. W przypadku złej segregacji mieszkańcy płacą za wywóz śmieci 66 złotych od osoby. Gdyby segregacja była prawidłowa, opłata wynosi 22 złote. Przy czteroosobowej rodzinie jest to różnica prawie 200 zł miesięcznie.

- W celu uniknięcia podrzucania śmieci boksy śmietnikowe będą zamykane na klucz - ostrzegł mieszkańców zarząd MSM Zrzeszeni w Bydgoszczy.

O tym, że Polacy mają problem z segregacją śmieci, pisaliśmy już w naszych serwisach wielokrotnie. Sprawdzaliśmy nawet, jak wielka jest skala tej niesubordynacji. Okazało się, że plastik w pojemnikach na makulaturę to praktycznie codzienność.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie