Zmiany w fotowoltaice. Ludzie rezygnują, gminy boją się gigantycznych kar

Mieszkańcy rezygnują z instalacji fotowoltaicznych. Powód? Planowane przez rząd PiS zmiany prawa. Kto nie zdąży do końca roku, straci nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

panele fotowoltaiczne, fotowoltaikaSamorządowcy ostrzegają: planowane zmiany uderzą w mieszkańców i samorządy
Źródło zdjęć: © pixabay.com | pixabay.com

O sprawie pisze wyborcza.biz.

Podczas posiedzenia podkomisji nadzwyczajnej do spraw rozpatrzenia projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii Marcin Kolasa, z-ca wójta gminy Nowy Targ mówił, że ludzie nie rozumieją, dlaczego mieszkańcy jednej wsi będą mogli korzystać w fotowoltaiki na starych zasadach, a mieszkańców innej - obejmą już nowe, niekorzystne zmiany, przygotowywane przez PiS - czytamy na stronach portalu.

"Taka kara to jest zabójstwo"

Jak wyjaśnia samorządowiec, gmina nie ma wpływu na to, kto zdąży z projektem do końca roku, bo realizuje je po kolei.

Zastępca wójta ostrzega pracujących nad projektem posłów, że ustawa uderzy nie tylko w mieszkańców, ale i w samorządowców – czytamy na wyborcza.biz.

Tłumaczy, że gminy nie wywiążą się ze wskaźników dotyczących projektów związanych z Odnawialnymi Źródłami Energii. A urzędy marszałkowskie będą się musiał wytłumaczyć przed Komisją Europejską, dlaczego wskaźników umownych nie osiągnęły - czytamy na wyborcza.biz.

Właściciele zapłacą 1,5 tys. zł rocznie

Zgodnie z projektowanymi zmianami resortu klimatu, energię - którą wyprodukuje instalacją fotowoltaiczną Kowalski - będzie trzeba zużywać od razu, natomiast nadwyżkę odsprzedawać. Co gdy prądu zabraknie? Wtedy trzeba będzie dokupić.

Problem w tym, że za nadwyżkę dostanie nawet o ponad połowę mniej, niż będzie musiał zapłacić za prąd w nocy i wieczorem, kiedy panele już nie będą produkować energii.

Jeszcze do końca roku obowiązuje system wirtualnego magazynowania nadwyżek produkcji. Trafia ona do sieci, a potem prosument odbiera bezpłatnie 80 proc. tego, co oddał.

Dlatego w większości przypadków posiadacze instalacji za prąd nie płacą nic. To oznacza jednak duże koszty dla firm energetycznych. Dlatego to rozwiązanie nie mogło się długo utrzymać.

Po zmianach - w przypadku średniej instalacji - jej właściciele będą już musieli płacić ok. 1,5 tys. zł rocznie. Zmiany nie obejmą przez 15 lat tych, którzy podłączą panele jeszcze w tym roku bądź już je mają na dachu.

Wybrane dla Ciebie