Znajomy prosi o pożyczkę? To może być oszustwo

Oszustwo "na BLIKa" stało się prawdziwą plagą na Śląsku - pisze "Gazeta Wyborcza". Przestępcy przejmują konta na portalach społecznościowych i za ich pomocą wysyłają znajomym ofiary wiadomości z prośbą o pożyczkę.

Oszustwo na BLIK-a.Oszustwo na BLIK-a. Uwaga na podejrzane wiadomości od znajomych.
Źródło zdjęć: © YouTube

Jak podaje "Wyborcza", w ostatnim śląska policja otrzymała wiele zgłoszeń o przestępstwach tego typu.

- Mieliśmy kilka oszustw na kilkaset złotych. W ostatnim zgłoszonym przypadku pokrzywdzona, wysyłając kod BLIK straciła 1499 zł - mówi dziennikowi Arkadiusz Ciozak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

Jak działają oszuści? Zwykle zaczyna się od przejęcia danych logowania do konta na Facebooku.

Fakty i mity o odkładaniu pieniędzy. Webinar mBank i money.pl. Odcinek 1 

Potem przejmują kontrolę nad kontem, a następnie rozsyłają do jego znajomych prośby o pożyczkę, tłumacząc np., że pracodawca spóźnia się z przelewem.

Proszą ofiarę o przelew BLIK. Dzięki niemu mogą dokonać wypłaty gotówki z bankomatu w ciągu dosłownie kilku minut. Takiego przelewu, w przeciwieństwie do tych tradycyjnych, nie da się cofnąć.

Właściwie jedynym sposobem na weryfikację, kto tak naprawdę do nas pisze, jest telefoniczny kontakt ze znajomym.

Wybrane dla Ciebie