Związkowcy rozliczają rząd. Lista zarzutów jest długa
Przewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski ostro ocenia działania obecnego rządu. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" mówi o niespełnionych obietnicach wyborczych, zamrożonych realnych dochodach i marginalizacji dialogu społecznego. Jego zdaniem pracownicy zostali zawiedzeni.
Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Piotr Ostrowski w rozmowie z "Rzeczpospolitą" krytycznie ocenił dotychczasowe działania rządu, wskazując na rozbieżność między zapowiedziami z kampanii wyborczej a realną polityką wobec pracowników.
Lider OPZZ przypomniał, że przed wyborami w 2023 roku aktywnie wspierał obóz obecnej władzy, m.in. biorąc udział w organizowanych przez Platformę Obywatelską marszach. Jak zaznaczył, decyzja ta wynikała z oczekiwań wobec zapowiadanych zmian w polityce społecznej i pracowniczej.
- Gdy w 2023 r. zostałem zaproszony przez Platformę Obywatelską do udziału w marszu 4 czerwca, a później w marszu październikowym, odpowiedziałem pozytywnie - podkreślił.
Rządowa aplikacja do KSeF. "Miejmy nadzieję, że będzie wyglądać coraz lepiej"
"To nie do zaakceptowania"
Zdaniem Ostrowskiego rząd nie wywiązał się z kluczowych obietnic. Wskazał m.in. na ograniczanie wzrostu wynagrodzeń do poziomu prognozowanej inflacji, co w praktyce – jak ocenił – oznacza brak realnej poprawy sytuacji finansowej pracowników. Krytycznie odniósł się również do braku postępów w sprawie emerytur stażowych.
To, z czym mamy dziś do czynienia, jest z naszego punktu widzenia absolutnie nie do zaakceptowania: wzrost wynagrodzeń ograniczony do poziomu prognozowanej inflacji, faktyczne mrożenie realnych dochodów, a także brak realizacji obietnic dotyczących emerytur stażowych. Tych obszarów niezadowolenia jest naprawdę bardzo dużo - powiedział Piotr Ostrowski.
Szef OPZZ podkreślił, że skala niezadowolenia po stronie pracowniczej jest duża i obejmuje wiele obszarów polityki państwa. Jego zdaniem obecna władza, podobnie jak poprzednia, nie traktuje dialogu społecznego jako realnego narzędzia kształtowania decyzji.
W ocenie Ostrowskiego marginalizacja rozmów z partnerami społecznymi osłabia zaufanie do rządu i pogłębia dystans między administracją a środowiskiem pracowniczym.
- Mam też wrażenie, że obecny rząd – podobnie jak wcześniej rząd Zjednoczonej Prawicy – po prostu nie wierzy w dialog społeczny i nie uznaje go za istotny element prowadzenia polityki państwa - dodał. - Rząd nie spełnił wielu obietnic, z którymi szedł do wyborów. Nie zrealizował istotnej części zapowiedzi programowych. Podam przykład kwoty wolnej od podatku, która znalazła się wśród "stu konkretów". W tej sprawie do dziś nic się nie zmieniło — zaznaczył.
Źródło: PAP, Rzeczpospolita