Pierwsze lotnisko we Włoszech ogłasza: brak paliwa do samolotów

Na lotnisku w Brindisi wprowadzono pełne ograniczenie dostępu do paliwa lotniczego. Problemy związane z deficytem paliwa dotykają również sześć innych włoskich lotnisk, co jest skutkiem globalnego kryzysu wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie.

BRISTOL, UNITED KINGDOM - OCTOBER 30: Passengers board a Ryanair aircraft that is parked on the runaway at Bristol Airport, on October 30, 2025 in Bristol, England. With projections for passenger traffic to more than double by 2050, aviation carbon emissions are projected to increase, especially in relation to other sectors as their emissions decline. Global commitments to reducing future Co2 carbon emissions will mean a huge investment is needed in green and renewable energy sources and infrastructure such as solar and wind farms so that economies can transition from getting energy from carbon and fossil fuels to that generated by clean sources. (Photo by Matt Cardy/Getty Images)Obsługa samolotu na lotnisku. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © GETTY | Matt Cardy
Marcin Walków

Lotnisko w Brindisi, położone w południowych Włoszech, stało się pierwszym portem lotniczym w kraju, które ogłosiło pełny brak dostępności paliwa lotniczego. Ta sytuacja ma potrwać co najmniej do wtorku. Linie lotnicze są zmuszone zatankować wystarczającą ilość paliwa jeszcze przed przylotem do Brindisi, by kontynuować realizację kolejnych rotacji.

Ograniczone lotnisko zasoby są przeznaczone wyłącznie dla priorytetowych lotów, takich jak państwowe czy ratunkowe.

Pierwsze oznaki kryzysu paliwowego pojawiły się w sobotę na lotniskach w Bolonii, Mediolanie Linate, Treviso oraz Wenecji, gdzie wprowadzono ograniczenia w dostępie do paliwa. Loty ratownictwa medycznego oraz te przekraczające trzy godziny mają priorytet w tankowaniu do 9 kwietnia. Na pozostałych lotniskach, takich jak Reggio Calabria i Pescara, ograniczenia wprowadzono później.

Wyjątkowy widok z samolotu. Nagrali moment startu rakiety na księżyc

Deficyt paliwa lotniczego jest częścią szerszego kryzysu, związanego z operacją zbrojną USA i Izraela przeciw Iranowi, rozpoczętą 28 lutego. Teheran odpowiedział, blokując cieśninę Ormuz, kluczową dla globalnego handlu ropą. Ataki na infrastrukturę energetyczną w regionie Zatoki Perskiej dodatkowo zaostrzyły sytuację.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie