Tolerancja fotoradarów. Pokazali najnowsze dane

Nowe dane GITD pokazują, za jakie przekroczenia prędkości kierowcy najczęściej dostają mandaty z fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Statystyki potwierdzają też, że obowiązuje margines tolerancji, choć w praktyce urządzenia rejestrują nawet niewielkie wykroczenia - opisuje moto.pl.

Tolerancja fotoradarów. Pokazali najnowsze daneTolerancja fotoradarów. Pokazali najnowsze dane
Źródło zdjęć: © Getty Images | zbg2
Magda Żugier

Temat tolerancji pomiaru prędkości regularnie wraca przy okazji dyskusji o fotoradarach i odcinkowych pomiarach prędkości. Najnowsze dane Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego pokazują jednak nie tylko to, jak działa system, ale też jak naprawdę jeżdżą polscy kierowcy.

Przepisy są w tej sprawie jasne. System automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym nie wystawia mandatów za przekroczenie prędkości do 10 km/h. Urządzenia zaczynają rejestrować wykroczenia dopiero od 11 km/h ponad limit.

Jak podaje moto.pl, GITD potwierdził to wcześniej w odpowiedzi na pytania Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak wskazywała inspekcja, w około 90 proc. przypadków obowiązuje właśnie taki margines tolerancji.

"Zwykle popełnia się ten błąd". Kiedy wprowadzać produkt na rynek?

W części lokalizacji próg ma być jednak wyższy. Według informacji przekazanych przez GITD tolerancja może wzrosnąć nawet do 25 km/h. Inspekcja nie ujawnia jednak, których urządzeń to dotyczy, tłumacząc to względami bezpieczeństwa ruchu drogowego - czytamy.

Najwięcej kierowców wpada za niewielkie przekroczenia

Na prośbę serwisu Otomoto GITD przekazał dane dotyczące wykroczeń zarejestrowanych w 2025 r. Wynika z nich, że aż 293 875 wezwań dotyczyło przekroczenia prędkości o 11–15 km/h.

To dokładnie ten próg, od którego system może już wystawić mandat. Tego typu wykroczenia stanowiły 24,4 proc. wszystkich przypadków ujawnionych przez urządzenia CANARD.

Na podstawie tych pomiarów wystawiono 157 685 mandatów. Każdy opiewał na 100 zł i wiązał się z przyznaniem dwóch punktów karnych.

Jeszcze większą grupę stanowili jednak kierowcy jadący o 16–20 km/h za szybko. Takie przypadki odpowiadały za 33,5 proc. wszystkich zarejestrowanych wykroczeń.

Kolejne 29,8 proc. dotyczyło przekroczeń o 21–30 km/h. Oznacza to, że niemal 90 proc. wszystkich mandatów wystawianych przez fotoradary i odcinkowe pomiary dotyczy jazdy do 30 km/h ponad limit.

Drastyczne przekroczenia to margines

Statystyki pokazują jednocześnie, że bardzo wysokie przekroczenia prędkości należą do rzadkości. Według danych GITD kierowcy jadący o 41–50 km/h za szybko stanowili jedynie 2,7 proc. przypadków.

Jeszcze mniej było osób przekraczających limit o 51–60 km/h — to około 1 proc. wszystkich wykroczeń. Przekroczenia o 61–70 km/h odpowiadały za 0,3 proc., a jazda o co najmniej 71 km/h za szybko za zaledwie 0,2 proc.

Zdaniem autorów analizy może to świadczyć o skuteczności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem. Odcinkowe pomiary prędkości i fotoradary mają skutecznie ograniczać najbardziej niebezpieczne zachowania kierowców na kontrolowanych trasach.

Źródło: moto.pl

Wybrane dla Ciebie