Wakacje pod znakiem droższych paliw? Ekspert mówi, co nas czeka

Spodziewamy się zmian w kierunku wzrostu cen paliw - mówi money.pl Rafał Zywert, dyrektor ds. analiz w Reflex. - Od wtorku wraca stawka akcyzy paliwowej, pozostanie jeszcze kwestia powrotu wyższego VAT-u. Jest mało prawdopodobne, by spadki cen ropy na rynkach były w stanie to skompensować - dodaje.

Wygaszanie "pakietu CPN" przyniesie podwyżki paliw w Polsce. SpaWygaszanie "pakietu CPN" przyniesie podwyżki paliw w Polsce. Spadki cen ropy raczej nie będą w stanie ich skompensować
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | rozentuzjazmowany
Bartłomiej Chudy

W poniedziałek cena maksymalna benzyny wynosi 6,04 zł za litr, a za diesla - 6,40 zł. Poniedziałek jest ostatnim dniem, w którym obowiązuje obniżona akcyza na paliwa (o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze diesla). Rząd nie podjął decyzji o przedłużeniu obniżki, co na ten moment oznacza, że od wtorku wracają standardowe stawki (o ile nie dojdzie do nagłej decyzji rządu o przedłużeniu). Do końca miesiąca rząd nadal będzie jednak wyznaczał maksymalne ceny paliw i we wtorek jeszcze powrotu akcyzy nie odczujemy. Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii opublikowanym w Monitorze Polskim ceny we wtorek będą niższe niż w poniedziałek i wyniosą 5,97 zł/l dla bezołowiowej benzyny 95, 6,52 zł/l dla benzyny 98 i 6,37 zł/l dla diesla.

Ceny paliw a wygaszanie pakietu "CPN". Ekspert ocenia

Co najmniej do końca czerwca mają jeszcze obowiązywać dwie składowe pakietu "CPN" - obniżony VAT na paliwa (z 23 do 8 proc.) oraz ceny maksymalne. - Słyszymy o wygaszaniu pakietu, który realnie przełożył się na to, że mieliśmy jedne z tańszych paliw w Europie. A powrót do 23-procentowego VAT to skok o 80-90 groszy na litrze benzyny i diesla, jeżeli wejdzie on "z automatu" - wyjaśnia nam Rafał Zywert. Jak mówi, rząd będzie miał niełatwe zadanie, by wytłumaczyć Polakom konieczność powrotu do standardowej stawki. Czy obniżka VAT-u i ceny maksymalne zostaną przedłużone na lipiec i kolejne miesiące? Na razie przepisy obowiązują do końca czerwca. W sobotę premier Tusk zapowiedział, że "ten projekt będziemy kończyli teraz, latem".

Wygaszanie pakietu "CPN" w Polsce zbiega się w czasie z globalną obniżką cen ropy po doniesieniach o wstępnym porozumieniu USA i Iranu. Świat oczekuje zwłaszcza jednego skutku - trwałego odblokowania cieśniny Ormuz, przez którą przed wojną na Bliskim Wschodzie przepływało ok. 20 proc. eksportowanej na świat ropy i znaczące ilości gazu.

Ceny paliw spadają. Minister wskazuje powody

W ocenie eksperta BM Reflex jest mało prawdopodobne, by ceny ropy spadły do poziomu, który zniweluje wzrosty z podwyżek podatków paliwowych w Polsce. Innymi słowy - za paliwa w wakacje powinniśmy płacić więcej niż obecnie.

Mamy dziś ropę po 83 dol. za baryłkę, a wstępne porozumienie USA i Iranu jest już uwzględnione w tej cenie. Przed wojną baryłka ropy kosztowała 70 dol. Żeby skompensować wzrosty z podatków, cena musiałaby być niższa o 25-30 proc. od obecnej - mówi nam Rafał Zywert.

Oznacza to, że cena baryłki musiałaby spaść do poziomu 60-63 dol. - Na chwilę obecną, gdy mówimy o 60-dniowym porozumieniu, gdzie wciąż są rozbieżności ws. kontroli nad żeglugą przez cieśninę Ormuz, jest to mało prawdopodobne - wyjaśnia ekspert.

Ekonomiści PKO BP ocenili w "Dzienniku ekonomicznym", że przy innych niezmienionych czynnikach, sam powrót standardowej stawki akcyzy na paliwa przełoży się na wzrost ich cen o ok. 4,2 proc. i podbije inflację łącznie o ok. 0,2 pkt proc. "Według naszych szacunków cofnięcie obniżki akcyzy zwiększa ceny paliw o 4,5 proc., a tym samym podwyższa inflację CPI o ok. 0,25 pkt proc. Efekt ten będzie rozłożony na czerwiec i lipiec i może się znosić z taniejącą ropą na świecie" - napisali z kolei ekonomiści Erste Bank Polska. Według ich prognozy obniżona stawka VAT może zostać zniesiona dopiero we wrześniu, co przełoży się na kolejną podwyżkę cen paliw rzędu 12,5 proc.

Wybrane dla Ciebie