Media przypominają, że praktycznie w całym kraju kierowcy mogą kupić tylko ograniczoną liczbę litrów paliwa podczas jednej wizyty na stacji. Limity wprowadzają zarówno lokalne władze, jak i sieci stacji paliw. Dochodzi też do sytuacji, w których benzyna jest dostępna tylko na części stacji, a tam tworzą się długie kolejki lub mają miejsce bójki.
Niektóre regiony idą o krok dalej i przechodzą na model sprzedaży benzyny według numerów rejestracyjnych. W dni parzyste mają tankować samochody z numerem zaczynającym się lub kończącym na cyfrę parzystą, a w dni nieparzyste te z cyfrą nieparzystą. Podobne rozwiązania stosowano w innych krajach przy niedoborach paliwa np. w Stanach Zjednoczonych po huraganie Sandy w 2012 r.
Budżet na rok wyborczy. Minister finansów mówi, co nas czeka
Gdzie rozważają ograniczenia i kto zaprzecza
Sprzedaż paliwa na podstawie numerów rejestracyjnych obowiązuje już w obwodach: orłowskim, niżnonowogrodzkim, Republice Mordowii oraz Astrachaniu. Nowe przepisy będą obowiązywać także w obwodach pskowskim i lipieckim.
Według Meduzy możliwe, że w niedalekiej przyszłości zmiany obejmą też trzy kolejne obwody: iwanowski, tambowski i jarosławski. Lokalni politycy oficjalnie temu zaprzeczają.
Jak pisaliśmy w money.pl już w ponad 40 regionach Rosji wprowadzono reglamentację paliwa na stacjach. Skargi na kolejki, puste i zamknięte stacje płyną z 85 regionów. Przy dystrybutorach stanęli żołnierze Rosgwardii. W Rosji rośnie sprzedaż koni, które w biedniejszych regionach mają zastąpić auta jako środek transportu.
Źródło: Meduza