Wynajem luksusowych samochodów to biznes wymagający nie tylko kapitału, ale i ogromnej cierpliwości. Klienci płacą nawet 5 tys. zł za dobę jazdy Lamborghini, a właściciel wypożyczalni zdradza, kto najczęściej sięga po takie auta i na czym naprawdę zarabia ta branża. Karol Myśliński założył Cylindersów w wieku 22 lat. Dziś, mając 30 lat, zarządza flotą około stu aut i generuje 12 mln zł rocznego przychodu. Jak mówi, biznes opiera się nie na Ferrari czy Lamborghini, ale na SUV-ach i limuzynach. – Inwestowanie w sportowe samochody to jest jak gra na wysokich dźwigniach – przyznaje. W ofercie są zarówno Porsche 911, jak i Mercedesy klasy S. Najdroższe samochody pełnią jednak głównie funkcję wizerunkową. – Biznes robi się właśnie na SUV-ach i na limuzynach – tłumaczy współzałożyciel Cylindersów. Luksusowe limuzyny potrafią być wynajmowane nawet przez 200 dni w roku i generują około 100 tys. zł przychodu rocznie, podczas gdy sportowe auta wyjeżdżają zaledwie kilkadziesiąt razy. Kim są klienci? Młodsi wybierają hot hatche, takie jak Audi RS3, by poczuć "strzał z wydechu”. Z kolei trzydziesto- i czterdziestolatkowie, często z branży IT lub deweloperskiej, decydują się na Porsche 911, testując je przed zakupem. Ważną grupę stanowią też menedżerowie i dyrektorzy przyjeżdżający do Polski na kontrakty. – To są bardzo dobrzy klienci, dlatego że potrzebują samochodu na kilka miesięcy i chcą się czuć jak w domu – mówi Myśliński. Rynek nie jest jednak wolny od ryzyka. Właściciel przyznaje, że zdarzają się kradzieże, rozbite auta czy nawet przypadki wykorzystywania samochodów do przestępstw. – Wszystko w tym biznesie się zdarzało – podkreśla. Dlatego kluczowe są procedury weryfikacji klientów oraz utrzymywanie wysokiej jakości obsługi. – Widzę, że wiarygodność i uczciwość wobec ludzi są kluczowe. Klient musi czuć, że nikt go nie oszukał – dodaje. Mimo rosnących kosztów ubezpieczeń i problemów z utrzymaniem floty, Cylindersi nadal rozwijają działalność. – Najem nie zniknie. My po prostu będziemy musieli dostosować się do tego, co przyniesie rynek – podsumowuje Karol Myśliński. Zobacz całą rozmowę na YouTube.
Jestem szefem obszaru biznes i finanse w Wirtualnej Polsce, w tym serwisu money.pl. Prowadzę również program "Biznes Klasa" na YouTube (+100 tys. subskrypcji) oraz jestem laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od ponad piętnastu lat, wcześniej prowadziłem programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz byłem szefem serwisu Next.gazeta.pl oraz newsroomu Gazeta.pl.