Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MWL
|

Nawet 3,5 tys. zł z ZUS. Co zrobić, aby otrzymać nowe świadczenie?

26
Podziel się:

Od 1 stycznia wchodzi w życie świadczenie wspierające. To dodatkowe pieniądze dla osób z niepełnosprawnością, które ukończyły 18 lat. Można otrzymać nawet blisko 3,5 tys. zł. Potrzebne będą jednak dwa wnioski, zanim ZUS wypłaci pieniądze.

Nawet 3,5 tys. zł z ZUS. Co zrobić, aby otrzymać nowe świadczenie?
Nowe świadczenie wspierające wchodzi w życie od 1 stycznia 2024 r. (Adobe Stock)

1 stycznia 2024 r. weszła w życie ustawa o świadczeniu wspierającym skierowana do osób z niepełnosprawnościami, które ukończyły 18 lat. Aby otrzymać to świadczenie, należy najpierw uzyskać od wojewódzkiego zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności (WZON) decyzję o ustaleniu poziomu potrzeby wsparcia, który określono od 70 do 100 punktów.

Dopiero po otrzymaniu decyzji WZON osoba z niepełnosprawnością będzie mogła złożyć wniosek do ZUS o wypłatę świadczenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jak być bezpiecznym w sieci?

Świadczenie wspierające. Kiedy złożyć wniosek?

To, kiedy będzie można złożyć wniosek o świadczenie wspierające do ZUS, będzie zależeć od liczby punktów zawartej w decyzji WZON oraz od tego, czy opiekunowi osoby z niepełnosprawnością przysługuje inne świadczenie.

Świadczenie wspierające jest wprowadzane w trzech etapach. Osoby z 87–100 pkt mogą ubiegać się o nie od 2024 r., osoby z 78–86 pkt – od 2025 r., zaś osoby z 70–77 pkt – od 2026 r.

W innej sytuacji są osoby, które mają co najmniej 70 pkt, ponieważ będą one mogły uzyskać świadczenie wspierające od 2024 r., pod warunkiem, że po 31 grudnia 2023 r. opiekunom tych osób będzie przysługiwało prawo do świadczenia pielęgnacyjnego, specjalnego zasiłku opiekuńczego albo zasiłku dla opiekuna wypłacanego przez organ gminy.

Ile wynosi świadczenie wspierające?

Świadczenie wspierające będzie wynosić od 40 do 220 proc. aktualnej wysokości renty socjalnej (obecnie wynosi ona 1588,44 zł). Oznacza to, że na początku będą to kwoty od ok. 635 zł do blisko 3495 zł, w zależności od poziomu potrzeby wsparcia:

  • 95–100 pkt – 220 proc. renty socjalnej (obecnie 3495 zł),
  • 90–94 pkt – 180 proc. renty socjalnej (2859 zł),
  • 85–89 pkt – 120 proc. renty socjalnej (1906 zł),
  • 80–84 pkt – 80 proc. renty socjalnej (1270 zł),
  • 75–79 pkt – 60 proc. renty socjalnej (953 zł),
  • 70–74 pkt – 40 proc. renty socjalnej (635 zł).

Wysokość świadczenia będzie co roku podlegać waloryzacji, tak jak emerytury i renty.

O świadczenie wspierające mogą starać się osoby, które mają status osoby z niepełnosprawnością potwierdzony w formie: orzeczenia o niepełnosprawności i jej stopniu wydanego przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności; orzeczenia o niezdolności do pracy lub orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji wydanego przez lekarzy orzekających w ZUS; orzeczenia o inwalidztwie wydanego przed wrześniem 1997 r. przez komisje lekarskie do spraw inwalidztwa i zatrudnienia.

WZON wyda decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia na taki sam okres, na jaki dana osoba ma orzeczenie o niepełnosprawności, nie dłużej jednak niż na 7 lat.

Po wydaniu decyzji przez WZON osoba uprawniona powinna złożyć wniosek o wypłatę świadczenia do ZUS. Będzie można to zrobić wyłącznie drogą elektroniczną poprzez: Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, portal Emp@tia lub bankowość elektroniczną.

Wniosek do ZUS może również zostać złożony przez pełnomocnika.

Do wniosku o świadczenie wspierające nie trzeba załączać decyzji wydanej przez WZON. Wszystkie dane, które się w niej znajdują, ZUS otrzyma z Elektronicznego Krajowego Systemu Monitoringu Orzeczeń o Niepełnosprawności (EKSMOoN). System ten prowadzi Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej.

ZUS będzie wypłacać świadczenie wspierające przelewem na numer rachunku bankowego w Polsce, który osoba z niepełnosprawnością poda we wniosku. Będzie je otrzymywać łącznie z innymi świadczeniami, np. rentą socjalną czy 500 plus dla osób niesamodzielnych. Świadczenie wspierające będzie przysługiwać bez względu na dochód, będzie zwolnione z podatku dochodowego i nie będzie mogło zostać zajęte przez komornika.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
pieniądze
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(26)
m.z.
2 tyg. temu
Ochrona świadczenia wolnego przed zajęciem komorniczym jest iluzoryczna. Banki dochody w miesiącu uznane za wolne PRZENOSZĄ na następny miesiąc do sumy limitu wolnych ... a nadwyżki blokują na koncie dla komornika. TO co zostało na koncie uznane wcześniej jako wolne... a zostało na koncie na następny miesiąc już NIE JEST WOLNE. Pomimo że NOWY WPŁYW np. emerytura jest poniżej kwoty do zablokowania. Banki też nie pomniejszają kwoty zajęcia o spłacone kwoty. Oraz blokują większą kwotę niż należność komornicza. Jeśli jesteś emerytem to ZUS POMNIEJSZA emeryturę o określoną kwotę dla komornika a następnie tą pomniejszoną przesyła na konto bankowe.
Polakos
3 tyg. temu
Mega Pomysł z tym zwolnieniem i aby komornik nie zajął lepsze niż alimenty bo np. z czegoś trzeba zonie płacić gdy zona nie chce płacić na Mezo. Popieram.
Miłka5132
miesiąc temu
O sprawiedliwości wszyscy wokół mówią, ale kto i gdzie ją widział? Z pewnością ustawa o świadczeniu wspierającym się z nią nie widziała. I niestety, nawet jeśli zostanie znowelizowana, (co powinno było stać się od razu - zanim zaczęto przyjmować wnioski), to śmiem uważać, że sprawiedliwości w Polsce nadal się długo, dłuugo nie zobaczy. Raczej to swera marzeń, by posprzątano bałagan, jaki przez lata narastał. Ustawa zasadnicza z 1997 roku, a reszta to łatki do niej i rozporządzenia. Tak to się kręci od lat. Nie zanosi się na to, by cokolwiek w tej materii się zmieniło. Kilka świadczeń niby jest, tylko dlaczego osoby z niepełnosprawnościami jak klepali, tak nadal biedę klepią? Wszyscy to wiedzą, wszyscy rozumieją, a jak przyjdzie do konkretów i kasy, to zawsze zbyt dużo byśmy Polskę kosztowali. Jedną skalą mierzy się wszystkich, a przecież niepełnosprawności są ogromnie zróżnicowane. Jedna jakąś samodzielność dzięki prawidłowej rehabilitacji daje, a inna niestety nie. Poza tym do jednego wielkiego worka wrzucono osoby z różnymi niepełnosprawnościami oraz osoby, których niepełnosprawność wynika wprost z osiągniętego wieku. Co innego osoby z niepełnosprawnościami, a co innego seniorzy. To nie jedna, ale dwie odrębne grupy, wymagające innego potraktowania finansowego oraz wsparcia pozafinansowego, np. asystencja osobista. Ci co teraz finansowo najwyższe świadczenie wspierające dostaną, to przecież niedługo już pożyją. Trochę się przy okazji uzdrowi. Za jakiś czas do wypłaty zostaną ci z najniższymi świadczeniami wspierającymi. Da się zaoszczędzić? - Oczywiście, że się da. Czemu tego by nie zrobić, jak można? Po wyborach, więc można. Ciekawe, czy kiedykolwiek policzono ile Polskę kosztuje zatrudnienie osób w instytucjach dedykowanych osobom z niepełnosprawnością. Sporo ich jest, np. PFRON, MOPS, kilka pionów orzecznictwa itp Ciekawe ile to wszystko Polskę kosztuje. Podejrzewam, że więcej niż to co "bublowska" ustawa przeznaczyła nam dać. Teraz orzekanie dotyczące świadczenia to chyba lata będzie trwało... Nie jeden wsparcia nie doczeka, ale wspieramy, oczywiście, że wspieramy. Tylko tak naprawdę kogo? Jak dla mnie przy tej okazji urzędnicy skorzystają, a nie niepełnosprawni. Zator w orzekaniu ogromny, więc każdy człowiek do orzekania się liczy. Szkolenie przez 2 dni, zdadzą test i orzekają. Znów jak zwykle, zależy na kogo się trafi. Wszystko tak jak było przy orzekaniu przez komisje lekarskie, które jednym umieli zawyżyć, a innych umieli uzdrawiać. Moim zdaniem nic się dla nas na dobre nie zmieni, a myślę, że będzie gorzej niż jest. Sprawą podniesienia wysokości renty socjalnej skłócono osoby z niepełnosprawnościami, mające inne świadczenia rentowe. A co do świadczenia wspierającego, to często nierzetelnymi informacjami, które w większości wymieniały najwyższą kwotę, (jakby taką wszyscy niepełnosprawni mieli dostać), negatywnie, a nawet wrogo, nastawiono do niepełnosprawnych społeczeństwo. Tyle dodatkowych "zasług:" moim zdaniem ma już nowe świadczenie wspierające. Pieniądze - trudno powiedzieć kiedy, komu i ile. Zadecyduje przypadek, traf, czy ślepy los. Nie ma tu miejsca na kompetencje. Nie chodzi o to, by dać lecz o to, by głośno mówić, że się daje. Konwencja ONZ podpisana w 2012 roku. Dziś mamy 2024 i ustawę, która daje tak, by najwięcej dać najmniejszej liczbie osób. Policzono w tabelkach ile pieniędzy można przeznaczyć i dalej wzięto się za napisanie ustawy - pod kwotę. A przecież powinno być odwrotnie. Tak napisana i tak przygotowana ustawa, dotycząca najsłabszej grupy społecznej, w której każdy może się znaleźć, to kompletna porażka, brak szacunku polityków dla tej grupy ludzi oraz rozgrywka polityczna między PiS a KO. Sejm to piaskownica, gdzie jak trzeba zawiera się sojusze, a gdzie nie, to podrzuca się kukułcze jajo. Niestety, sprawę osób z niepełnosprawnościami tak potraktowano i rozegrano.
PROPAGANDA
2 miesiące temu
Państwo pomaga potrzebującym: Jak tu żyć teraz z takiej renty socjalnej? Zamiast wprowadzać różne takie formy "pomocy" to najlepiej od razu podnieść renty socjalne. A jeśli już się coś takiego wprowadza to można od razu przyznać to każdej niepełnosprawnej osobie i wypłacać razem z rentą socjalną bez zbędnej biurokracji. Ponadto ile ta cała biurokracja kosztuje. Na zakończenie - byłem kiedyś w ZUS z osobą niepełnosprawną z uwagi na podobną akcję za pierwszym razem osoba ta dostała odmowę i to pomimo tego że ZUS miał dokumenty tej osoby z których wynikało że jest niepełnosprawna od urodzenia. ZUS chyba liczył na to że ta osoba jest nieporadna i że nawet się od tego nie odwoła ale się pomylił. Idziesz do ZUS chory a wychodzisz zdrowy - ZUS uzdrawia ludzi. Inna osoba złożyła parę lat temu odwołanie do sądu od decyzji ZUS i ta osoba nadal czeka na to żeby sąd raczył tę sprawę rozpatrzyć - być może sąd z tym tak długo zwleka bo liczy na to że za nim się tą sprawą w ogóle zajmie to wnioskodawca się wykończy i będzie miał tą sprawę z głowy. Tak działa ten cały system. A co do tej całej pomocy to chciałbym tu zaznaczyć że to jest chore że NFZ nawet nie refunduje osobą niepełnosprawnym wzmocnionych protez zębowych tj. zwykłe tak i na przykład termin oczekiwania na wizytę to od 1,5 do 2 lat ale jak osoba potrzebuje mieć wzmocnioną protezę to musi za tą protezę zapłacić 100% jej ceny tj. nie może dopłacić za samo wzmocnienie tylko taka osoba jest traktowana jak prywatny pacjent i to w państwowej przychodni płaci jak osoba nieubezpieczona - i to pomimo tego że taka metalowa siatka i pręt kosztuje od 20 do 100 zł a cała proteza wzmocniona to koszt około 4000,00 zł. Tak więc jak tu żyć jak się leczyć gdy renta socjalna wynosi ponad 1500,00 zł. Państwowe szpitale i przychodnie są dla osób zamożnych - chcesz być leczony w szpitalu bez kolejki to najpierw musisz odwiedzić lekarza prywatnie a najlepiej to ordynatora szpitala. Tak to wszystko działa i każdy z nas dobrze o tym wie.
jipi
2 miesiące temu
Moim zdaniem chodzi wyłącznie o pozbawienie-zabranie dawnych grup inwalidzkich orzeczonych przez dawne Wojewódzkie Komisje d/s inwalidztwa i Zatrudnienia-są to prawa nabyte i komuś ten fakt bardzo przeszkadza że niepełnosprawni mają jeszcze takie orzeczenia -gdyby chciano pomóc to proste-masz w/w orzeczenie to otrzymujesz świadczenie wspierające ale nie jakieś punkty itd. Podejrzewam że będzie tak-zmieniamy lub zabieramy grupę inwalidztwa dajemy asystenta dla uzdrowionej osoby i proszę do pracy. Smutne ale prawdziwe niestety
...
Następna strona