Stracił 800 zł we wpłatomacie. Bank odrzucił reklamację

Klient stracił 800 złotych we wpłatomacie - maszyna "zjadła" pieniądze, ale środki nie trafiły na konto. Jak opisuje serwis bezprawnik.pl, reklamacja w mBanku nie przyniosła skutku - została odrzucona, bo klient wyrzucił potwierdzenie transakcji.

Wpłatomat "zjadł" pieniądze klientowi. Bank odrzucił reklamacjęWpłatomat "zjadł" pieniądze klientowi. Bank odrzucił reklamację
Źródło zdjęć: © East News, REPORTER | Lukasz Piecyk, ANDRZEJ IWANCZUK
Bartłomiej Chudy

Klient opisał swoją historię w sieci - planował wpłacić 1000 złotych we wpłatomacie. Maszyna przyjęła 800 złotych, po czym wyświetlił się błąd. Zwróciła 200 złotych i wydrukowała informację o braku realizacji operacji. Środki nie pojawiły się na rachunku. Mężczyzna zadzwonił na infolinię, gdzie polecono mu reklamację w mBanku.

Wpłatomat wziął 800 zł i nie zaksięgował wpłaty

Jak czytamy, reklamacja została przyjęta - pracownik banku zapowiadał szybkie wyjaśnienie. Po kilku dniach bank poprosił jednak o zdjęcie potwierdzenia z wpłatomatu. Klient przyznał, że omyłkowo wyrzucił wydruk wraz z paragonami. Kolejna odpowiedź banku była jednoznaczna - odmówił uznania reklamacji i zwrotu pieniędzy.

Bezprawnik.pl podaje, że klient ma wciąż szanse na odzyskanie pieniędzy - ze strony Euronetu, sieci wpłatomatów. Kluczowe jest udowodnienie, że doszło do "połknięcia" gotówki, czyli pobrania pieniędzy przez maszynę bez zaksięgowania na rachunku.

Stworzył ogromną firmę. Szczerze radzi: "Nie słuchaj klientów"

Dowodami mogą być dane transakcji z banku, numer urządzenia, czas i kwota, a także zapis w historii prób wpłaty. Jak wyjaśnia Bezprawnik.pl, to, że maszyna "zjadła" pieniądze, operator może w łatwy sposób sprawdzić. W bankomacie musiała być bowiem nadwyżka pieniędzy.

Poszkodowany wciąż może złożyć reklamację bezpośrednio w Euronet, a w mBanku odwołać się od decyzji. Po wyczerpaniu trybu reklamacyjnego możliwe jest skierowanie sprawy do Rzecznika Finansowego, a w dalszej kolejności do sądu cywilnego - czytamy.

Źródło: bezprawnik.pl

Wybrane dla Ciebie