Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Przeciętne wynagrodzenie rozłożyliśmy na części. Gdzie podziały się prawie 3 tys. zł?

150
Podziel się

Przeciętne wynagrodzenie to około 5600 zł. Tyle tylko, że dla pracownika to tak naprawdę 4 tys. zł. Z kolei dla pracodawcy to koszt prawie 7 tys. zł. Sprawdziliśmy, co dzieje się z brakującymi 3 tys. zł i dlaczego "śmieciówka" nie musi być złym rozwiązaniem.

Składki i podatki zjadają sporą część wynagrodzenia.
Składki i podatki zjadają sporą część wynagrodzenia. (east news | WP, Przemek Swiderski/East News | DS)
bDzBgqRN

W grudniu padł rekord pod względem zarobków w Polsce. Przeciętne wynagrodzenie w średnich i dużych firmach wyniosło dokładnie 5604,25 zł brutto - wynika z wyliczeń GUS.

Nie oddaje to dokładnie zarobków typowego Kowalskiego, bo nie uwzględnia m.in. małych firm, budżetówki czy samozatrudnionych, jest jednak dobrym przykładem, by pokazać, że w praktyce pieniądze trafiające na konto pracownika stanowią tylko część znacznie większej kwoty płaconej przez pracodawcę.

bDzBgqRP

Na rękę typowego pracownika zatrudnionego na umowę o pracę w tym przypadku (bez uwzględniania PPK, które nie jest obowiązkowe) wychodzi około 4040 zł netto. Tym samym prawie 1600 zł znika gdzieś po drodze. Jak nie wiadomo gdzie, to znaczy, że pieniędzmi zajęło się państwo.

Zobacz także: Obejrzyj także: Ma 24 lata i zarobki, których można pozazdrościć. Gościem Hanny Lis jest Ola Nowak

Różnica między brutto i netto

I tak z przeciętnego wynagrodzenia prawie 770 zł idzie do ZUS. Z tego 550 zł to składka na emeryturę, 84 zł trafia na ubezpieczenie rentowe (do wypłaty z tytułu ewentualnej niezdolności do pracy), a 137 zł na ubezpieczenie chorobowe (wypłacany z niego m.in. zasiłek chorobowy, zasiłek opiekuńczy, świadczenie rehabilitacyjne oraz zasiłek macierzyński).

bDzBgqRV

Kolejne 435 zł z pensji brutto potrącane jest na ubezpieczenie zdrowotne, które daje możliwość korzystania z opieki medycznej w ramach NFZ. Po uwzględnieniu zaliczki na podatek dochodowy w kwocie 361 zł zostaje wspomniane już 4040 zł netto.

Warto zauważyć, że ostatnie zmiany wprowadzone przez rząd zdjęły część obciążeń z pracownika i tym samym z tej samej kwoty brutto zostaje na rękę nieco więcej pieniędzy. Mowa o obniżeniu podatku dochodowego z 18 do 17 proc. i zwiększeniu kosztów uzyskania przychodu. Na przykładzie przeciętnego wynagrodzenia widać, że miesięcznie jest to dodatkowe 68 zł netto.

bDzBgqRW

Pracodawca płaci więcej. Tylko nie na konto

O ile pojęcia brutto i netto przy wynagrodzeniach są oczywiste, nie wszyscy pracownicy mają świadomość, że kwota płacona przez pracodawcę jest jeszcze większa. W przypadku przeciętnej płacy jest to około 6750 zł. Tyle kosztów ponosi bezpośrednio, by finalnie do pracownika trafiło niewiele ponad 4 tys. zł.

Gdzie jest brakujące prawie 3 tys. zł? Poza już wspomnianymi składkami potrącanymi z kwoty brutto pracodawca dodatkowo dokłada się do emerytury pracownika, podwajając wskazane wcześniej 550 zł. Na ubezpieczenie rentowe dorzuca kolejne 365 zł, a na wypadkowe prawie 95 zł. W całości też finansuje Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (około 140 zł).

bDzBgqRX

Jak widać, koszty związane ze składkami i podatkiem są na tyle duże, że przejadają znaczną część pieniędzy, które płaci pracodawca. Opcją na to, by przy takim samym koszcie pracodawcy otrzymywać więcej pieniędzy, jest zmiana charakteru umowy. Nazywane umowami śmieciowymi - umowy o dzieło i zlecenie - dają właśnie taką szansę.

Skrajnym przypadkiem jest umowa o dzieło, w której nie płaci się składek i podatek jest niższy ze względu na możliwość zaliczenia w koszty większej kwoty. Tym samym przy koszcie pracodawcy na poziomie 6750 zł przy typowej umowie o dzieło na rękę wyszłoby około 5834 zł.

To oznacza dodatkowe 1800 zł na rękę w porównaniu z umową o pracę, ale oczywiście za cenę mniejszych praw i brak opłacania składek, z czym wiąże się m.in. niższa emerytura. To pokazuje, że nie zawsze "śmieciowa umowa" jest faktycznie śmieciowa. W przypadku niektórych pracowników może się okazać korzystniejsza.

Mniejsza różnica jest przy zleceniu. W naszym przykładzie przy tym samym koszcie pracodawcy na rękę w typowej umowie wyszłoby około 4234 zł (bez dobrowolnej składki chorobowej) i 4117 zł (z opłacaniem składki chorobowej).

bDzBgqRY

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDzBgqSq
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(150)
Robin Hoodł
12 miesięcy temu
Sytuacja wygląda tak: płacę 1500 miesięcznie na ZUS a do lekarza ciężko się dostać. Dwa razy w roku do dentysty a i tak za wszystko trzeba dopłacić. Rozbój w biały dzień tylko że to Państwo i już okazuje się że tak trzeba. Złodziejstwo...
Polisz Ekonom...
12 miesięcy temu
Ze wzruszenia plakalem widzac w Blak Frajdej Polakow targajacych telewizory wielkosci tapczana ! Ludzie maja tyle kasy , ze chca wyjsc na ulice , bo sklepy w niedziele zamkniete i sa znudzeni kupowaniem mieszkan i samochodow . A wy ciagle biadolicie , ze zarobki niskie !
WTF?
12 miesięcy temu
UK: Powiedzmy zarabiam od przyszłego kwietnia 2000 funtów brutto=24000 na rok. 20% od wszystkiego ponad 12500, czyli: 2300, ubezpieczenie 12% od wszystkiego ponad 9500, czyli 1740. łącznie rząd "zabiera" 4040 z 24000, czyli zostaje 19960 na rękę na rok, czyli 1661 na rękę na miesiąc. 1661/2000=0.83 tzn łączne obciążenie pracownika to 17%. Teraz Polska: 4040/5600=0.71 czyli łączne obciążenie pracownika to 29%... Ktoś nas okrada, Rodacy...
bDzBgqSr
Fiskalizm
12 miesięcy temu
Za te 4 tyś. kupują rodacy żywność, towary, usługi, media płacąc podatek VAT, którego już nie odliczą. VAT trafia do budżetu Państwa. Ile? 600 - 1000 zł. Zatem pracodawca ma koszt: 6750, Państwo z tego zabiera ok. 3350 - 3750 zł. Połowę, jeśli nie więcej.
olo
12 miesięcy temu
Największym złodziejem i oszustem w Polsce to Państwo. Widzę firmy na około , które zdecydowanie zmierzają do zamknięcia swojej działalności bo już brakuje doby na pracę za która nic nie zostaje.
...
Następna strona