Wydatki na wojsko znacząco wzrosną. Czy to powód, by wprowadzić nowy podatek? Ekonomiści zabrali głos

Między 2025 a 2030 rokiem Polska wyda na obronę narodową ponad 1,3 bln złotych. Czy to uzasadnienie wprowadzenia nowego podatku obronnego? Ekonomiści, których spytała o to "Rzeczpospolita" i "Parkiet", nie są do tego przekonani. Widzą źródła finansowanie gdzie indziej.

Konferencja prasowa kierownictwa MON
04.10.2024. Warszawa. Konferencja kierownictwa MON w sprawie podsumowania dotychczasowych dzialan. Fot. Filip Naumienko/REPORTER 
N/z: Wladyslaw Kosiniak-Kamysz
Filip Naumienko/REPORTERWicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER

Temat podatku obronnego pojawił się po agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę. Wprowadziła go już Estonia. W Polsce temat ożył, gdy pod koniec sierpnia Ryszard Petru, poseł Polski 2050 i szef sejmowej komisji gospodarki, stwierdził w mediach, że w rządzie "cicho rozmawia się" o tym rozwiązaniu.

- Nie słyszałem o jakichkolwiek pomysłach nowych podatków. Jedynym, o którym się cicho rozmawia, jest ewentualny podatek wojenny, gdyby sytuacja uległa zaostrzeniu - stwierdził Petru kilka miesięcy temu.

"Rzeczpospolita" i "Parkiet" spytały o zdanie ekonomistów. Polska planuje w latach 2025-2030 wydać na obronność 1,3 bln zł, a na sam sprzęt - ponad pół bln zł. Czy w takim razie to wystarczający powód, aby wprowadzić nowe obciążenie? Większość ekspertów stwierdziła, że nie jest to potrzebne.

- Zasadniczym problem w Polsce są zbyt wysokie wydatki publiczne. Na skutek księgowego triku wynalezionego przed wyborami w 2019 r., pozwalającego rządzącym omijać stabilizującą regułę wydatkową, wzrosły one z 41 proc. PKB w 2018 do ponad 49 proc. PKB w 2024 r. Są one u nas nie tylko najwyższe w regionie, ale i wyższe niż w Danii czy Szwecji - stwierdził dr hab. Andrzej Rzońca, profesor Szkoły Głównej Handlowej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Biznes na sprzedaży okularów. "Marże nawet 90%" - Mateusz Matula, prezes Kodano w Biznes Klasie

W podobnym tonie wypowiedział się dr hab. Łukasz Goczek, profesor na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Oszczędności widzi, chociażby "w nieszczęsnym programie kredytu 0 proc.".

Głosy za podatkiem obronnym

Ogółem 50 proc. z 22 respondentów stwierdziło, że nie zgadza się z tezą, aby przez wzrost wydatków obronnych Polski w najbliższych latach, należy wprowadzić podatek obronny. 13 proc. nie miało zdania, a za było 37 proc.

- Podatek obronny powinien obowiązywać do momentu osiągnięcia założonego wcześniej stanu bezpieczeństwa, choć doświadczenia wskazują, że raz wprowadzony podatek pozostaje z reguły "na zawsze". Powinni być nim objęci wszyscy podatnicy, bo bezpieczeństwo kraju odnosi się do każdego obywatela - stwierdziła prof. dr hab. Małgorzata Zaleska, dyrektor Instytutu Bankowości Szkoły Głównej Handlowej.

Dr hab. Michał Brzeziński z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego ocenił natomiast: - Nowy podatek obronny w zasadzie byłby dobrym rozwiązaniem, ale nie wydaje się, by był on do wprowadzenia ze względu na opór opozycji i dużej części społeczeństwa przeciwko wzrostowi ogólnego opodatkowania w Polsce.

Wybrane dla Ciebie