Według dokumentów komorniczych, do których dotarł "SE", majątek Bąkiewicza z 2025 r. to 26,59 zł, obrączka ślubna oraz strój sportowy. W deklaracjach z 2025 r. wskazywał też, że w stowarzyszeniu Roty Marszu Niepodległości zarabiał 3 tys. zł miesięcznie. Bąkiewicz sam podkreśla, że ma pięcioro dzieci i mieszka w domu teściów.
"SE" zwraca jednak uwagę, że za rządów PiS do organizacji powiązanych z Bąkiewiczem miało trafić łącznie 13 mln zł. Resort kultury kierowany przez Piotra Glińskiego przekazał prawie 2 mln zł m.in. na siedzibę Straży Narodowej w Otwocku i dwa auta, a z dotacji kupiono też Volkswagena Amaroka wartego ok. 200 tys. zł, z którego Bąkiewicz regularnie korzysta, ale osobiście nie jest jego właścicielem.
WIDEOArmie NATO biją się o polski produkt. Wycena 44 miliardów złotych
Jednak państwo domaga się zwrotu środków: pod koniec 2025 r. Narodowy Instytut Wolności zażądał od Rot Marszu Niepodległości ponad 383 tys. zł, wskazując na nieprawidłowe wydatkowanie. W 2025 r. komornik zajął też blisko 9 tys. zł, a dodatkowym obciążeniem są zarzuty prokuratury z lutego 2026 r. oraz ostatnie zatrzymanie przez niemiecką policję w Berlinie.
Upadłość konsumencka i długi
Jak podawały WP Wiadomości - Ruch Obrony Granic Bąkiewicza próbował z drewnianym krzyżem przejść pod miejsce pamięci w Berlinie. Pochodu jednak nie zgłoszono i mimo ostrzeżeń lokalnej policji grupa postanowiła ruszyć. Doszło do szarpaniny, uczestników skuto kajdankami.
"W 2016 r. Bąkiewicz przeszedł upadłość konsumencką. Sąd w Warszawie zakończył wtedy pięcioletni proces upadłościowy jego firmy. Umorzono mu wówczas 7 mln zł długów. Bez swoich pieniędzy zostało ponad 150 wierzycieli" - przypomina serwis.
– Już raz robił z siebie dziada, żeby uciec od długów. Nie zdziwiłbym się, gdyby znów robił to samo – mówi jeden z byłych współpracowników Bąkiewicza, którego anonimowo cytuje superbiz.se.
Źródło: superbiz.se