Rzecznik Nawrockiego punktuje Tuska: coś tu się nie spina
Podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł zaproponował w środę premier Donald Tusk. Zapowiedział też podwyżki podatków, które mają sfinansować te plany. Co zrobi prezydent? - Nie mamy jeszcze projektu ustawy, ale to co od razu widać, to to że pan premier złamał obietnicą daną w kampanii, że podniesie kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł - powiedział w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta RP Karola Nawrockiego. - Tusk mówi, że rosną wydatki na obronność. Ale z drugiej strony 15 sierpnia całą Warszawę oplakatowali informacjami o programie SAFE. To są pieniądze na pożyczkę, a nie ma pieniędzy na podniesienie kwoty wolnej? Coś tu się nie spina w tej narracji pana premiera - uważa gość Wirtualnej Polski. - Przypomnę też o inicjatywie premiera ws. podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Pan prezydent skierował tą ustawę do TK. Pan premier grzmi, że to jest działanie wbrew obywatelom a sam proponuje rozwiązania, które mają wejść w życie od przyszłego roku, bo wie, że nie wolno zmieniać opodatkowania w trakcie trwania roku podatkowego. Czyli mamy kolejne kłamstwo Donalda Tuska. Ja pokazuję, jak premier mówił w przypadku ustawy o nadmiarowych zyskach, że tam można zmienić podatki w trakcie trwania roku podatkowego, a teraz proponując zmiany w podatkach, mówi co innego. Pan prezydent zaproponował swoje rozwiązania podatkowe: PIT 0 dla rodzin, ale one w ogóle nie zostały podjęte. Poza tym wystarczy prześledzić opinie ekonomistów i odbiór społeczny, by wiedzieć, że to są zmiany kosmetyczne. Jest zapowiadany wzrost podatku CIT, a na kim te firmy odbiją sobie wyższy podatek? Podniosą ceny towarów i usług. Czym innym są ulgi podatkowe, o których mówi prezydent, a czym innym mglista propozycja premiera. Już wczoraj przedsiębiorcy się wypowiadali, że to jest nieuczciwe. Ten pomysł to tylko zabieg PR-owy, ludzie mówią, że to są ochłapy i oszustwo. Na razie nie mamy konkretów, a diabeł tkwi w szczegółach, czekamy na ustawę i wtedy prezydent będzie konsultował konkretne propozycje - deklaruje Leśkiewicz.
Reporter i autor rozmów politycznych. Od ponad dekady zajmuje się analizowaniem i opisywaniem polskiej polityki. Relacjonuje wydarzenia z Sejmu i Senatu, odsłaniając ich kulisy. Specjalizuje się w przybliżaniu kulis kampanii wyborczych.