finanse (strona 162 z 380)

Polexit. Unia nam niepotrzebna? Balcerowicz oburzony
WIDEO

Polexit. Unia nam niepotrzebna? Balcerowicz oburzony

Stan finansów Polski jest tak dobry, że Unia Europejska nie jest nam do niczego potrzebna? - Aż mi się nie chce wierzyć, że można mówić tak nieodpowiedzialne brednie. Mówiąc o kondycji polskich finansów, nie wiem, czy minister finansów opiera to o drukowanie pieniędzy przez pana Glapińskiego, co byłoby niezwykle złowrogie, bo PRL zakończył żywot z inflacją na poziomie tysiąca procent, czy może bierze pod uwagę to, że gospodarka po covidzie się dźwignęła, ale przecież żadne rozsądny człowiek nie traktuje rzeczy przejściowych jako trwałych - powiedział w programie "Money. To się liczy" prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów, obecnie przewodniczący Rady FOR. - Finanse państwa są na niepokojącej drodze, ale zły scenariusz nie musi się zrealizować, przy odpowiedniej aktywności społeczeństwa obywatelskiego i ekonomistów. Ale to, co jest bardziej prawdopodobne przy kontynuacji antyrozwojowej polityki PiS i ugrupowania Ziobry, to jest nadchodzące silne spowolnienie polskiej gospodarki. Bo wzrost zależy od tego, ile osób pracuje, ale też od tego, jaka jest efektywność i innowacyjność, która jest związana z gospodarką prywatną. Przedsiębiorstwa państwowe są przyczyną problemów, a nie rozwiązań. Inwestycje prywatne spadły do mniej więcej 10 procent PKB. A jednocześnie ta antyeuropejska polityka grozi tym, że bardzo ważny czynnik rozwoju Polski, czyli inwestycje zagraniczne, mogą napływać wolniej. Dlatego grozi nam stopniowe, ale bardzo silne spowolnienie gospodarki. W skrajnym przypadku, niestety możliwym, Polska przestanie doganiać Zachód - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Polski Ład przyjęty. Witucki: To Frankenstein. Komplikuje, a nie porządkuje
WIDEO

Polski Ład przyjęty. Witucki: To Frankenstein. Komplikuje, a nie porządkuje

Polski Ład został przyjęty przez Sejm. To dobre czy złe rozwiązanie? - Właściwie nie wiemy czym jest Polski Ład. Poza częścią związaną z kwotą wolną od podatku i podniesieniem drugiego progu podatkowego, cała reszta to są polskie łatki na Frankensteina polskiego systemu podatkowego. Doszywamy szóstą łapkę, trzecią głowę i komplikujemy system. W historyczny sposób podnosimy podatki dla przedsiębiorców - powiedział w "Money. To się liczy" Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan. - Jest jeden dobry punkt. Po cichu wprowadzamy jednolitą daninę. Mam nadzieję, że na końcu tego procesu wreszcie zrozumiemy, że nie ważne, czy coś nazywa się podatkiem, czy składką, te pieniądze trafiają do państwa. Jest kilka rzeczy pozytywnych w Polskim Ładzie, wszyscy czekamy na poszerzenie estońskiego CIT-u, tworzenie grup kapitałowych, ulgi na robotyzację i rozwój. Jednak przede wszystkim jest to ogromny bałagan, a dowodem na to jest fakt, że ani Rządowe Centrum Legislacyjne, ani centrum legislacyjne Sejmu, nie chciały wydać opinii na temat tego projektu, bo nie były w stanie go zanalizować. Jedziemy z zawiązanymi oczami, bo musimy zrealizować obietnicę, jedziemy ekspresem prawnym, z pewnością tworzymy Frankensteina. To nie jest budowanie od nowa, to jest dalsze komplikowanie - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Raty kredytów w górę. RPP podniosła stopy procentowe. Ekspert wylicza kwoty
WIDEO

Raty kredytów w górę. RPP podniosła stopy procentowe. Ekspert wylicza kwoty

W środę RPP podjęła decyzję o podwyższeniu stopy referencyjnej NBP o 0,4 pkt proc., tj. do poziomu 0,50 proc. Co to oznacza w praktyce? - To będzie miało duży wpływ na nasze finanse. Jeżeli spojrzymy na statystycznego kredytobiorcę, który ma kredyt w złotych, to rata - uśredniając - powinna wzrosnąć o około 35 złotych miesięcznie. Docelowo wzrośnie o tyle, bo to też nie jest tak, że rata będzie wyższa już od dziś. Aktualizacja oprocentowania zwykle trochę trwa - miesiąc, dwa, trzy. Maksymalnie kilka miesięcy - powiedział w programie "Newsroom" Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. - Oczywiście zwykle tak jest z tymi danymi uśredniającymi, że mało kto dokładnie tyle zarabia i mało kto ma dokładnie taki kredyt. Dlatego warto pokazać przykład, który każdy może odnieść do siebie. Jeżeli zadłużyliśmy się na 25 lat, to na każde 100 tysięcy złotych pożyczonego kapitału musimy spodziewać się, że w konsekwencji tej podwyżki stóp procentowych, nasza miesięczna rata wzrośnie o około 20 zł. Czyli jeśli mamy kredyt na 200 tysięcy złotych, to rata wzrośnie o około 40 złotych, przy 300 tysiącach będzie to 60 złotych i tak dalej. Co paradoksalne, podniesienie stóp procentowych umocniło złotego, dlatego na przykład osoby mające kredyty we frankach będą miały nieco niższą ratę, bo frank potaniał wobec złotego - dodał.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski