handel (strona 28 z 157)

Wigilia kością niezgody. Polacy chcą zakupów. Solidarność stawia sprawę jasno
103
2:51

Wigilia kością niezgody. Polacy chcą zakupów. Solidarność stawia sprawę jasno

77 proc. Polaków chce wyznaczenia innej niedzieli handlowej za tę wypadającą w Wigilię, ponieważ dwie niedziele handlowe w grudniu to bardzo dobre rozwiązanie - napisała "Rzeczpospolita". Pan to poprze? - Nie. Dzisiaj handel w Polsce w tygodniu nie jest uregulowany żadnymi przepisami, nie mamy układów zbiorowych pracy, tak jak na zachodzie, czy w ogóle w całej Europie. Dzisiaj przed świętami ten handel odbywa się w Polsce do późnych godzin nocnych i te kobiety przychodzą do domu czasami o godzinie 1.00, 2.00 i jak przychodzą święta, to im się już nic nie chce, one są wykończone. Jak unormujemy czas pracy w tygodniu, to z chęcią do tego tematu wrócimy. Nie ma drugiego takiego państwa, żeby w okresie przedświątecznym tak mocno wydłużać godziny pracy w handlu - powiedział Alfred Bujara z NSZZ Solidarność w trakcie drugiej debaty gospodarczej w programie "Money.pl". - Chcemy i popieramy to właśnie rozwiązanie, żeby Wigilia była wolna, tym bardziej, że wielokrotnie właśnie Solidarność apelowała, żeby osoby pracujące właśnie w Wigilię pracowały krócej. W tym momencie mając możliwość zamiany Wigilii na inną niedzielę, na przykład 10 grudnia, to najlepsze rozwiązanie, bo wtedy możliwość jest taka, że mamy wolną Wigilię dla pracowników, a pracujemy dwa tygodnie wcześniej - uważa Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

Opcje
"Panu Tuskowi już dziękujemy". Obietnica ws. handlu wywołała burzę
1137
3:50

"Panu Tuskowi już dziękujemy". Obietnica ws. handlu wywołała burzę

Platforma Obywatelska chce zniesienia zakazu handlu w niedziele. Pomysł ten popiera także Trzecia Droga, która chce, aby były dwie niedziele handlowe w miesiącu. - To, jak ja zareagowałem, jest nieważne. Najważniejsze jest to, jak sami pracownicy zareagowali. Jest bardzo duże oburzenie, bo pracownicy - a w większości są to kobiety - nie wyobrażają sobie, żeby te niedziele spędzali w pracy, a nie w domu z najbliższymi, na odpoczynku po ciężkiej pracy. Praca w handlu to jest bardzo ciężka praca. Panu Tuskowi już dziękujemy, panu Hołowni też. Za pana Tuska pracownicy handlu pracowali za 3,50 zł, za 4,50 zł na umowach cywilnoprawnych - powiedział Alfred Bujara z NSZZ "Solidarność" w trakcie drugiej debaty gospodarczej w programie Money.pl. - Tłumaczymy tym ludziom, pracownikom handlu, że od nich będzie bardzo dużo zależało i 15 października te niedziele mogą zostać zabrane. Nie wskazujemy na kogo zagłosować, ale prosimy o to, żeby pójść do wyborów - dodał związkowiec. - Ta ustawa od początku nie była właściwa - odpowiedziała na to Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. - Okazuje się, że tylko sieci wielkopowierzchniowe mają zakaz handlu w niedzielę, a pozostałe placówki handlowe, m.in. stacje benzynowe, są otwarte w tym czasie. Ci sami pracownicy handlu pracują w niedziele, tak nie może być. My chcemy jednego równego prawa na zasadach wolnej konkurencji. Chcemy stabilności biznesu. Chcemy wiedzieć, że jeżeli są zmiany w prawie, to one są na stałe i one nie będą ciągle zmieniane. To nam po prostu burzy cały nasz porządek - dodała.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

Opcje