Baltic Pipe będzie kompromitacją? Kontrakty gazowe nie są dopięte. Rząd wciąż czeka na cud
Uroczyste otwarcie Baltic Pipe ma nastąpić we wrześniu, ale wiadomo już, że rząd nie ma czego fetować. Powód? Rura jest prawie gotowa, ale wciąż nie wiadomo, ile gazu - i kiedy nią popłynie. – Z powodu niedopiętych kontraktów w rządzie narasta irytacja – twierdzą nasi rozmówcy. – Liczenie na pojawienie się umów na norweski gaz w obecnej sytuacji to czekanie na cud – mówi wprost Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PGNiG. Inni eksperci dodają, że budową Baltic Pipe powinna zająć się specjalna komisja.