rpp (strona 12 z 51)

Najpierw wybory, potem rekordowa inflacja. Polska idzie śladem Węgier?
266
3:09

Najpierw wybory, potem rekordowa inflacja. Polska idzie śladem Węgier?

Węgry miały najpierw wybory, teraz mają inflację najwyższą w Europie. Czy Polska idzie tą sama drogą? - Na pewno ryzyka cyklu wyborczego niosą poważne zagrożenia dla skuteczności realizacji założeń polityki RPP - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej. - Patrząc chociażby na podpisaną nowelizację ustawy budżetowej widzimy, że nastąpiło pewne poluzowanie polityki fiskalnej, która – jak deklarowano na początku roku – miała być neutralna w kontekście decyzji RPP. Wydaje się, że neutralna nie będzie. RPP nie ma narzędzi ingerowania w to, co robi rząd, ale powinna reagować pewną postawą. Dziś taką postawą najbardziej ostrożną jest taktyka: wait and see, czyli czekać i obserwować, co wydarzy się na jesień. Absolutnie wystrzegałbym się podejmowania działań, które miałyby być spójne z polityką rządu pod kątem tępienia ostrza instrumentów polityki pieniężnej. Wakacje kredytowe, coraz tańsze kredyty świadczą o tym, że spodziewane jest złagodzenie instrumentów polityki pieniężnej. A tymczasem nasza gospodarka przestaje być tak atrakcyjna, jak była jeszcze na początku roku. Korzyści związane z aprecjacją złotego mogą się tak szybko skończyć, jak nas szybko zaskoczyły swoją skalą – przewiduje ekspert.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
PiS dopięło swego. Członek RPP mówi o skutkach podwyżki 500 plus
215
4:12

PiS dopięło swego. Członek RPP mówi o skutkach podwyżki 500 plus

- 800 plus jako jeden z elementem presji na waloryzację świadczeń jest narzędziem, które stępia ostrze mechanizmów polityki pieniężnej - powiedział w programie "Newsroom" prof. Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej. - Rolą RPP nie jest pouczanie rządu, czy tez instruowanie go, w jaki sposób ma prowadzić politykę, ale Rada ma narzędzia, by na tę politykę reagować. Na pewno obniżka stóp procentowych nie jest na to sposobem, ponieważ integracja tego typu zjawisk powoduje istotne trudności z wykonaniem zadania, jakie Konstytucja nakłada na RPP. Mówiąc wprost: podwyżka 500 plus to jeden z argumentów, który przemawia przeciwko obniżaniu stóp procentowych. Mamy do czynienia z zespołem czynników ekspansji polityki fiskalnej rządu. One powinny być postrzegane kumulatywnie w obszarze ryzyk, które dotyczą skuteczności polityki pieniężnej NBP. To efekt presji na waloryzację świadczeń, a 800 plus to tylko jeden z przykładów, jest jeszcze 14-sta emerytura, tarcza antyinflacyjna, zamrożenie cen gazu i prądu i żywności. Pytanie jest takie: co przyniesie 2024 r.? Czy będzie kontynuacja tych działań? Są analizy, które mówią, że kwestie związane z ochroną cen energii elektrycznej mogą przynieść wzrost inflacji o 2 proc., a powrót do 5 proc. VAT na żywność – wzrost o 1 proc. Trzeba jednak poczekać na projekt ustawy budżetowej rządu, by ten wpływ konkretnie oszacować – zaznacza członek RPP.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Stopy procentowe w dół przed wyborami? Członek RPP: to będzie szkolny błąd
195
6:00

Stopy procentowe w dół przed wyborami? Członek RPP: to będzie szkolny błąd

– Obniżenie stóp procentowych na jesień będzie szkolnym błędem – powiedział w programie "Newsroom" prof. Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej. – Stopy Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej rosną. Najnowsza myśl naukowa dotycząca zwalczania inflacji w warunkach uporczywej inflacji bazowej nie namawia, by w takiej sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie polska gospodarka, łagodzić politykę NBP. Zwłaszcza że są one łagodzone mechanizmami polityki fiskalnej rządu. Mówię o tarczach, wakacjach kredytowych, o kredycie z dopłatą rządu. Ten ostatni program jeszcze niewielu osobom pomógł spełnić marzenia o własnym "M", a już podrożył ceny za m kw. mieszkania i pomógł deweloperom. Dzisiaj, kiedy cel (inflacyjny – przyp. red.) wynosi 2 proc. rok do roku, a jesteśmy na poziomie 10,8 proc. i mając na uwadze, że decyzje RPP działają w odroczonej perspektywie, uważam, że podejmowanie decyzji w oparciu o argument jednocyfrowego wskaźnika, nie jest racjonalne. Trzeba dobrze przeanalizować to, co będzie działo się jesienią, kiedy będzie bliżej wyborów i kiedy odrodzi się konsumpcja. Ważne są też ceny ropy. To wszystko skłania do refleksji, że nie czas na otwieranie szampana. Inflacja jest uporczywa i jeśli nie opanujemy jej, to nasza gospodarka przestanie być atrakcyjna dla inwestorów. Presja na waloryzację i indeksację świadczeń powoduje dodatkowo, że budżet przestanie być beneficjentem wysokiej inflacji. Nie mogę powiedzieć, jak zagłosuję podczas posiedzenia RPP, ale zdaje się, że mój pogląd nie będzie przesądzający w tej sprawie – stwierdził Litwiniuk.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek