rząd (strona 83 z 295)

Wigilia 2020. Ile osób przy stole? Rzecznik rządu wyjaśnia
WIDEO

Wigilia 2020. Ile osób przy stole? Rzecznik rządu wyjaśnia

Ile osób będzie mogło usiąść do wigilijnego stołu? - Zacznijmy od tego, że najlepiej, by na Wigilii było jak najmniej osób, które nie mieszkają ze sobą. To jest najbezpieczniejsze dla zdrowia. Samo rozporządzenie reguluje to w ten sposób, że rodzina, która mieszka ze sobą, może być bez żadnego limitu, a dodatkowo może być jeszcze 5 osób - powiedział w programie "Money. To się liczy" Piotr Müller, rzecznik rządu. - Ten przepis, po to, by nie budził wątpliwości interpretacyjnych, zostanie poprawiony, doprecyzowany. Sens przepisu będzie analogiczny do tego, co przed chwilą powiedziałem, ale by nie budził wątpliwości przy liczeniu, to zostanie inaczej napisany - dodał. Rzecznik rządu pytany o egzekwowanie tych przepisów, odpowiedział, że może zająć się tym inspekcja sanitarna, w przypadku, gdy zgromadzi się kilkadziesiąt osób. - To jak z przejeżdżaniem na czerwonym świetle. To, że jest zakaz, nie oznacza, że na każdym skrzyżowaniu stoi policjant i to kontroluje. Wiemy, że na czerwonym świetle nie warto przejeżdżać. Tak samo tutaj, jeśli spotykają się ludzie, w szczególności z różnych miast, to ryzyko rośnie. Dlatego należy się do tego stosować. Tym bardziej, że jest to przepis prawa, który może być sankcjonowany karą finansową - podkreślił Piotr Müller w rozmowie z money.pl.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Druga fala lepsza od pierwszej. "Na wiosnę to będzie już historia"
WIDEO

Druga fala lepsza od pierwszej. "Na wiosnę to będzie już historia"

Czy Polska finansowo poradzi sobie z drugą falą pandemii? - Absolutnie. Myślę, że ta fala będzie dla gospodarki dużo lżejsza niż ta pierwsza. Z wielu powodów. Po pierwsze - Chiny są nadal otwarte, więc ciąg dostawców nie jest zerwany. Rynek zbytu do Niemiec też jest otwarty. Nauczyliśmy się także zarządzania gospodarką podczas lockdownu - pracujemy zdalnie, kupujemy przez internet. Myślę, że nie będzie tak tragicznie, jak w drugim kwartale - powiedział w programie "Money. To się liczy" Tadeusz Kościński, minister finansów. - Wszyscy chcemy, żeby gospodarka jak najszybciej się otworzyła, ale nie możemy robić tego zbyt wcześnie. Zdrowie jest najważniejsze. Co do grudnia, decyzje zapadną na szczeblu resortu zdrowia i tego, czy wystarczająco schłodziliśmy tę falę zarażeń i możemy poluzować. Czy poluzujemy całościowo, czy troszeczkę? Zobaczymy. Ja bym zalecał zdrowy rozsądek. Myślę, że na wiosnę to będzie już historia - dodał. Pytany o kolejną pomoc dla firm, odparł, że nie wszystko można robić od razu. - Część pomocy jest uzależniona od zgody ze strony Komisji Europejskiej. Spodziewam się, że KE da nam zielone światło w ciągu 2-3 tygodni. Musimy też rozmawiać z rynkiem, żeby ta pomoc była punktowa, a nie jak poprzednio, że każdy kto podniósł rękę dostał pomoc, a niekoniecznie jej potrzebował - podkreślił minister finansów w rozmowie z money.pl.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski