rząd (strona 82 z 295)

Wykup gruntów pod CPK. Horała: nie możemy kierować się ludzkimi emocjami
WIDEO

Wykup gruntów pod CPK. Horała: nie możemy kierować się ludzkimi emocjami

Rusza program dobrowolnych nabyć, czyli wykup nieruchomości pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jeden z mieszkańców już zarzuca spółce, że oferuje zbyt niskie pieniądze. - Ten pan nie wie, bo nie może wiedzieć ile spółka będzie płaciła, bo jeszcze się nie zgłosił do programu. Podstawą będzie operat szacunkowy, sporządzony przez niezależnych rzeczoznawców, którzy określą ile dana nieruchomość jest warta. Zrozumiałe jest, że każdy kto sprzedaje, chce sprzedać drogo. Jednak u części mieszkańców pojawił się pomysł, by spółka CPK nie odnosiła się do wartości gruntu, ale do wartości gruntu przy jednym z największych hubów lotniczych Europy. To, że ten grunt będzie taki drogi, bierze się z tego, że w CPK zostaną zainwestowane miliardy złotych. Grunty kupuje się za tyle, ile są warte, a nie ile będą warte w przyszłości - powiedział w programie "Money. To się liczy" Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK, wiceminister infrastruktury. - Zrozumiałe są ludzkie emocje, ale gdyby je brać pod uwagę, to nic by w Polsce nie powstało. Ciężko znaleźć fragment kraju, w którym nikt nie jest właścicielem domu czy pola. My proponujemy dwie ścieżki: wykup lub zamianę nieruchomości. To drugie w szczególności może być atrakcyjne dla rolników - podkreślił minister w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele
WIDEO

Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele

Branża hotelarska sprzeciwia się działaniom rządu. Liczy na większe wsparcie lub umożliwienie prowadzenia działalności. - Jako duży przedsiębiorca, który inwestował dziesiątki, a nawet setki milionów złotych w hotelarstwo, jestem rozczarowany. Dostaliśmy mniej niż złotówkę wsparcia na jednego pracownika, to znikome kwoty. A niektórzy mali hotelarze dostawali miliony, a te miliony mają być im umorzone, więc paradoksalnie nie są w tak złej sytuacji. Uważam, że jest to naruszenie zasady konkurencji i powinno to zupełnie inaczej wyglądać - powiedział w programie "Money. To się liczy" Jan Wróblewski współzałożyciel holdingu Zdrojowa Invest & Hotels. - Jak inwestowaliśmy miliony, to byliśmy partnerem, teraz jesteśmy petentem. W jednym przypadku dostaliśmy odroczenie płatności, ale później naliczono nam karne odsetki. Zupełny absurd - podkreślił. Pytany o podatki, jakie jego holding zostawił w Polsce, przyznał, że jest to kwota przekraczająca 100 mln zł. - W ciągu ostatnich lat zapłaciliśmy grubo ponad 100 mln zł podatków. Z tarczy antykryzysowej i tarczy finansowej dostaliśmy łącznie kilkaset tysięcy złotych. W rozmowach z rządem przedstawiamy ten problem, ale paradoks jest taki, że średniej wielkości hotel dostaje 3,5 mln zł, których nie będzie musiał oddawać. To jest absurdalne, bo to duże podmioty najczęściej prowadzą inwestycje. Jeśli państwo nie chce, żeby duże firmy prowadziły inwestycje, no to taka będzie tego konsekwencja. My na pewno wstrzymamy nasze inwestycje. Mamy dwa obiekty, których realizację kończymy, musimy to zrealizować, bo mamy umowy. Pozostałe, nowe inwestycje, które mieliśmy w planach, nie zostaną zrealizowane - powiedział Wróblewski w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski