WAŻNE
TERAZ

Oficjalnie. Debiut Lewandowskiego odwołany!

transfery socjalne

Polska płaci cenę za rozdawnictwo. "Czesi zrozumieli i mają cud"
1416
2:42

Polska płaci cenę za rozdawnictwo. "Czesi zrozumieli i mają cud"

"Jest takie milczące założenie, typowe dla ludzi, którzy nie zajmują się zawodowo analizą, że jak da się ludziom pieniądze, to oni zmienią zachowania w kierunku tych założeń. 500 plus co miało dać? Więcej dzieci. No to gdzie jest więcej dzieci?" - tak Leszek Balcerowicz ocenił pomysł rządu Tuska na nowe świadczenie, tzw. babciowe. - No właśnie, ta polityka oparta o rozdawnictwo, które jest kosztowne, niecelowane i nieoparte o progi dochodowe, nie sprawdziło się z punktu widzenia oczekiwania politycznego, czyli zwiększenia dzietności - ocenił w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów. – W Czechach na politykę rodzinną wydaje się niewspółmiernie mniej, a efekty, jeśli chodzi o dzietność, są fantastyczne. Tam jest cud demograficzny. A w Polsce jest ciągle taki pomysł, że jak damy kobietom pieniądze, to one będą rodziły więcej dzieci, a to się nie dzieje. Czyli, mówiąc potocznie, jak ktoś ma młotek, to widzi tylko gwóźdź. Polityka społeczna musi pasować do uwarunkowań społecznych, kulturowych, musi odpowiadać rzeczywistości. Rozdawnictwo politycznie się opłaca, bo powiększa się elektorat obdarowanych pieniędzmi ludzi. Ludzie nie rozumieją podatków, ale jak dostają pieniądze, to myślą: władza o nas pomyślała. To samo dzieje się w przypadku 13. i 14. emerytury. Dlatego odchodzimy od uporządkowania systemu polityki społecznej na rzecz prostych transferów. To jest proste, wręcz prostackie i bardzo drogie, ale skuteczne polityczne. Do tego jest nieefektywne z punktu widzenia polityki społecznej – ocenił ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rząd szuka pieniędzy w kieszeniach Polaków. "Idziemy na zderzenie czołowe"
785
3:31

Rząd szuka pieniędzy w kieszeniach Polaków. "Idziemy na zderzenie czołowe"

Właściciele zapłacą za wzrost wartości nieruchomości. Nawet gdy nie będą planowali ich sprzedaży – poinformował we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna". Każdy właściciel będzie musiał się liczyć z tym, że gmina zgłosi się do niego po pieniądze. I to niemałe. Renta planistyczna wyniesie 30 proc. wzrostu wartości. Zdaniem ekspertów to przymiarka do wprowadzenia podatku katastralnego. Rząd znów szuka pieniędzy w kieszeniach Polaków? - Dług publiczny dramatycznie rośnie. Zatem wcześniej czy później zapłacimy za to: albo my, albo przyszłe pokolenia - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów, szef rady gospodarczej Polska 2050. – Trzeba będzie szukać pieniędzy w kieszeniach podatników. Nie da się bez końca dosypywać ciągle pieniędzy w postaci osłon i transferów. W roku wyborczym pewnie jeszcze to nie nastąpi, premier powtarza, że podatków nie podniesie. Raczej należy się spodziewać napędzania inflacji kolejnymi wydatkami. Rosnący dług publiczny może być problemem kolejnego rządu. Dodatkowo rezygnujemy z pieniędzy, które są na stole, czyli z KPO. Nie ma także inwestycji, które wpływałyby na umocnienie złotego. Mamy najniższy kurs złotego od ponad 20 lat. To sytuacja dramatyczna, idziemy na zderzenie czołowe w przyszłym roku - mówił.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga