WAŻNE
TERAZ

Horror w meczu Polek. Niestety

węgiel (strona 22 z 50)

Były wiceminister gospodarki grzmi: trzeba zwiększyć wydobycie węgla. "A rząd daje ludziom po 120 tys. zł, by odchodzili z kopalń"
187
4:31

Były wiceminister gospodarki grzmi: trzeba zwiększyć wydobycie węgla. "A rząd daje ludziom po 120 tys. zł, by odchodzili z kopalń"

- Trzeba zwiększyć wydobycie węgla kamiennego, ale to się nie stanie, bo od 20 lat zamykamy w Polsce kopalnie. Jestem autorem ostatniej uruchomionej kopalni w Polsce, ale to jest bardzo czasochłonny proces. Pochłania zwykle 30 lat - powiedział w programie "Newsroom" WP Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, ekspert ds. górnictwa. – Jeszcze rok temu pławiliśmy się w dostatku węgla, bo wydawało nam się, że Rosja dostarczy go tyle, ile trzeba. I wszyscy w Polsce, poza Śląskiem, dumni byli, że węgiel rosyjski wyparł węgiel śląski. Szyby polskich kopalni są zalewane wodą, w sytuacji gdy mamy w Polsce dramatyczny brak węgla. Gdyby ktoś mnie spytał, jak zwiększyć wydobycie węgla w Polsce, to powiem tak: do końca roku jestem w stanie znaleźć 1,5 mln ton węgla, do końca marca następne 3 mln ton, a na resztę trzeba niewielkich nakładów inwestycyjnych, by pokonać ten kryzys. Wystarczy wstrzymać odchodzenie ludzi z górnictwa. Państwo daje po 120 tys. zł górnikom, by odeszli z kopalń, a pan premier chce mieć większe wydobycie. Od początku tego roku odeszło 3,5 tys. ludzi, to kompletna załoga jednej kopalni. Poza tym wydobywa się węgiel koksowy zamiast energetycznego. Rząd nie słucha ekspertów. Przedkłada argumenty ekologów nad głosy fachowców.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Kaczyński przyzwala na "palenie wszystkim". "To kapitulacja. Przyznał, że będzie problem"
28
3:04

Kaczyński przyzwala na "palenie wszystkim". "To kapitulacja. Przyznał, że będzie problem"

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami powiedział, że "trzeba w tej chwili palić wszystkim poza oponami". – W dobie kryzysu energetycznego polscy politycy nie zdają egzaminu- - ocenił w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu energetyka24.com. – Jest coraz więcej populizmu w przekazach dotyczących energetyki. Nadchodząca kampania będzie pod tym względem bardzo "brudna". Spodziewam się karnawału negatywnych emocji i grania na tych najniższych strunach, tylko po to, by przyciągnąć uwagę wyborców. Prawda zejdzie na plan drugi. Wracając do słów prezesa PiS, uważam że to kapitulacja. Kaczyński przyznał tym samym, że będą problemy w dostępie do opału. Prezes z jednej strony zapewnia, że węgla nie zabraknie, a z drugiej przyzwala na „palenie wszystkim”. To nie jest potrzebne, bo Polacy dotknięci ubóstwem energetycznym i tak sięgną po wszystko, co można wrzucić do pieca. Słowa prezesa niweczą kampanie dotyczące czystego powietrza, które są ważne z punktu widzenia zdrowotnego Polaków. Przyznaje jednocześnie, że jest problem z dostawami węgla z Indonezji, Australii czy Afryki do Polski. Może okazać się, że ten węgiel dotrze, ale będzie tak drogi, że najbiedniejszych Polaków nie będzie na niego stać. To zwiastun problemów gospodarczych.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska