Ile zarabia kelnerka w Zakopanem? "Dom powinniśmy wykończyć w dwa lata"

Na Podhalu jak się zakasa rękawy, to z pensji i napiwków kelnera można, pracując dwa lata niemal non stop, zarobić na dom - powiedziała Onetowi Małgorzata, kelnerka w Zakopanem. Choć hotelarze i restauratorzy dobrze płacą, to wśród miejscowych brakuje im rąk do pracy. Dlatego przyciągają przyjezdnych i Ukraińców.

ZAKOPANE, MALOPOLSKIE, POLAND - 2024/01/19: Families look at a rooftop view of the mountain range along Krupowki Street in the center of Zakopane, a popular Tatra mountain holiday resort. (Photo by Dominika Zarzycka/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Zakopane to magnes na turystów zimą i latem
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

- Pewnie kiedyś przez to, co teraz robię, siądzie mi zdrowie, ale z drugiej strony zarabiamy tyle, legalnie oraz pod stołem, że dom powinniśmy całkowicie wykończyć najpóźniej za 1,5 roku. Wówczas zluzujemy, bo sami będziemy w nim wynajmować pokoje turystom - dodała Małgorzata.

W artykule Onetu właścicielka jednego z pensjonatów przy stoku mówi o dniówkach na poziomie co najmniej 250 zł. - Niektórzy mają więcej. Płacę ludziom pełne składki. Mają umowy o prace. Mimo to miejscowych do pracy brak. Większość moich pracowników to Ukraińcy oraz dziewczyny i chłopaki przyjezdni z innych części Polski. Dostają od nas dodatkowo zakwaterowanie i wyżywienie - stwierdziła.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Stworzył multimilionowy biznes na ”pudełkach". To polski fenomen. Paweł Wróbel - Nice to Fit You.

Para zarabia 700 zł dziennie. "Wszystko mogą wydać na siebie"

Z takiej właśnie opcji w Bukowinie Tatrzańskiej skorzystali Witalij, 30-letni dekarz, oraz Oksana, pracująca w jednym z domów wczasowych.

- Dostaje pensję, a dodatkowo pracodawca udostępnił jej dwa duże pokoje na niższych piętrach obiektu. Razem z nią mieszkam tam ja i jej mama, która również pracuje w tym obiekcie w kuchni. Wszyscy mamy też nielimitowane i darmowe jedzenie w tym obiekcie. Nie płacimy dosłownie za nic. Nawet za pranie. Oksana taki ma układ z pracodawcą, który również jest z niego zadowolony. Oni się cieszą, że ma kto u nich pracować - powiedział Witalij.

"Witalij zarabia 400 zł dniówki. Pracuje 'na czarno', bo jak tłumaczy: polskich świadczeń nie potrzebuje. Jego partnerka ma 300 zł dniówki. Każdego dnia zarabiają wspólnie 700 zł. Miesięcznie daje im to dochód na poziomie 17,5 tys. zł. Jak oboje przyznają, z tej kwoty wszystko mogą wydać na siebie" - pisze Onet.

Zarobkowe eldorado? W Zakopanem brakuje rąk do pracy

Już jesienią o braku rąk do pracy na Podhalu pisała "Gazeta Wyborcza". Wyliczała wówczas, że pod Tatrami można znaleźć oferty pracy za 38 zł brutto za godzinę na start. Pracując przez sześć dni w tygodniu po osiem godzin dziennie można w ten sposób zarobić około 5300 zł "na rękę".

Przyjezdnych odstraszają jednak wysokie koszty życia w Zakopanem. "Wynajem dwupokojowego mieszkania o powierzchni 50-60 mkw. kosztuje od 4000 do 5000 zł miesięcznie. Do tego trzeba jeszcze doliczyć czynsz" - wyliczała "Wyborcza".

Dlatego oferty pracy w hotelarstwie, wraz z zakwaterowaniem i wyżywieniem, to sposób, aby przyciągnąć chętnych do pracy w zimowej stolicy Polski. Problem braku siły roboczej w Zakopanem ma podłoże strukturalne.

Onet tłumaczy, z czego wynika problem ze znalezieniem pracowników na Podhalu. "Jeszcze 20 lat temu naturalnym zapleczem siły roboczej dla Zakopanego były okoliczne wioski. Do pracy w karczmach na Krupówkach czy hotelach w centrum stolicy Tatr przyjeżdżali codziennie PKS-ami górale i góralki z Kościeliska, Białki, Bukowiny, Jurgowa, Gronkowa, Dzianisza, Witowa i dalej położonych wiosek już w powiecie nowotarskim. Później jednak turystyka "rozlała się" poza samo miasto. Dziś Białka, Bukowina, Dzianisz, Witów, Jurgów, Małe Ciche, Gliczarów, Bukowina, Biały Dunajec to kurorty turystyczne same w sobie" - czytamy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady