Koronawirus wstrzymał frankowiczów. Teraz wracają do sądów

Koronawirus w dużej mierze wstrzymał funkcjonowanie sądów, co miało wpływ na zmniejszenie się liczby wyroków w sprawach tzw. frankowiczów. "Odmrożenie" sądownictwa już jednak nastąpiło, a wraz z nim na wokandy wracają sprawy kredytobiorców.

Koronawirus. Frankowicze wracają do sądów w swoich sprawach (zdj. ilustracyjne).Koronawirus. Frankowicze wracają do sądów w swoich sprawach (zdj. ilustracyjne).
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | Uwe Conrad

Kończy się okres sądowej stagnacji frankowiczów wywołany przez pandemię koronawirusa - informuje "Gazeta Wyborcza". Dziennik powołuje się przy tym na dane stowarzenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Wynika z nich, że jeszcze w pierwszym kwartale 127 spraw osób z kredytami we frankach zakończyło się dla nich pozytywnie w pierwszej instancji. Natomiast negatywnie - 12. W drugim kwartale widać zahamowanie: w 67 sprawach sądy przyznały rację kredytobiorcom a w czterech - bankom.

Obecnie trwający trzeci kwartał zwiastuje już powrót spraw frankowiczów na wokandy. Z danych stowarzyszenia wynika, że 89 spraw zakończyło się korzystnie dla konsumentów, a pięć - dla banków.

Zobacz też: Wojna na lata. Frankowicze muszą uzbroić się w cierpliwość. "Sądy są niewydolne"

Co istotne, trzy czwarte spraw kredytobiorców dotyczy nieważności umów z bankami. Jak wymienia "Wyborcza", pozostałe dotyczą tzw. odfrankowania, czyli przewalutowania kredytów z franków na złotówki.

Podane wcześniej dane to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Dziennik bowiem powołuje się na dane kancelarii prawnych i podaje, że tylko mBank otrzymał 1200 pozwów, a Millennium - 800.

Pozwy kredytobiorców to efekt przychylnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. rodziny mającej kredyt we frankach. Informowaliśmy w money.pl o skutkach tego rozstrzygnięcia.

Wybrane dla Ciebie