Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

Wakacje kredytowe od rządu. ZBP: bubel prawny pisany na kolanie

343
Podziel się:

- Projekt, przewidujący wakacje kredytowe bez warunków dochodowych, to zbyt duże obciążenie dla sektora bankowego, bo rząd znacząco nie doszacował liczby potencjalnych chętnych, jeśli nie będzie praktycznie żadnych warunków skorzystania - uważa wiceprezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek. - To bubel prawny napisany naprędce na kolanie - dodaje.

Wakacje kredytowe od rządu. ZBP: bubel prawny pisany na kolanie
Rząd proponuje Polakom przerwę w płaceniu rat. ZBP ostro krytykuje rozwiązania: "to działanie w kontrze do antyinflacyjnych działań RPP, która podnosi stopy, by ograniczyć ilość pieniądza w gospodarce" (PAP, Marcin Bielecki)

Rząd przyjął projekt ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych oraz o pomocy kredytobiorcom w ubiegły wtorek. Przewiduje on m.in. możliwość zawieszenia spłaty rat kredytów hipotecznych na osiem miesięcy.

Ostra krytyka rządu. "Bubel prawny napisany na prędce"

Kredytobiorcy będą mogli z nich skorzystać w dowolnych dwóch miesiącach trzeciego i czwartego kwartału bieżącego roku oraz po jednym miesiącu w każdym z kwartałów 2023 roku, a rozwiązanie będzie dostępne dla wszystkich kredytobiorców, którzy mają kredyty w polskich złotych. Według Oceny Skutków Regulacji projektu, przy założeniu skorzystania z pomocy dla kredytobiorców przez 50 proc. uprawnionych, szacowany koszt tego rozwiązania dla sektora bankowego w 2022 r i 2023 r. to ok. 8 mld zł.

- Projekt ten jest niespójny z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego, który wskazywał, że wakacje kredytowe mają być instrumentem dla osób, które potrzebują pomocy, mają problem w spięciu budżetu domowego. Tymczasem zaproponowane w projekcie wakacje są dla każdego i to budzi nasze bardzo duże wątpliwości - wskazał Tadeusz Białek.

Jego zdaniem rząd istotnie nie doszacował liczby osób, które skorzystają w wakacji kredytowych. - Przy założeniu, że nie ma żadnych warunków wstępnych, uważamy, że z wakacji kredytowych może skorzystać ok. 80 proc. kredytobiorców. To oznacza gigantyczne obciążenie dla sektora bankowego, sięgające nawet 30 mld zł w przeciągu 2 lat - powiedział wiceprezes ZBP.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Pomoc dla kredytobiorców? "Trzeba ją dobrze adresować"

W jego ocenie jest to obciążenie "na niespotykaną skalę i nieproporcjonalne", które będzie miało daleko idące negatywne konsekwencje dla stabilności i płynności sektora bankowego i jego zaangażowania w rozwój gospodarki, tak potrzebnego w aktualnych uwarunkowaniach.

- W planach rządu sektor bankowy odgrywa dużą rolę we wzmacnianiu gospodarki, m.in. w związku z realizacją Krajowego Planu Odbudowy, tymczasem zostaje dotknięty w ponadstandardowy sposób. Poza tym obecna wersja rozwiązania jest niesprawiedliwa, bo nadmiernie promuje kredytobiorców kosztem pozostałych klientów banków, jak deponenci - zauważył Białek.

Co więcej nie rozwiązuje przecież problemu wzrostu obciążeń związanych ze wzrostem stóp procentowych, a chwilowo odsuwa go w teorii w czasie, nawet dla tych którzy w ogóle nie maja problemu z obsługą rat, często zamożnych osób - powiedział.

Ponadto - w ocenie Białka - zaproponowane przez rząd rozwiązanie napędzi inflację.

Jak dodał, "fundamentalne wątpliwości budzi też konstrukcja prawna samych wakacji, która oparta jest na rozwiązaniu z Tarczy 4.0, a które powszechnie ocenione było wówczas jako bubel prawny napisany "naprędce i na kolanie". Jego zdaniem, ustawodawca nie wyciągnął wniosków z wadliwie konstruowanych przepisów.

- Biorąc pod uwagę skalę skorzystania z tego rozwiązania, jest ono silnie proinflacyjne. To działanie w kontrze do antyinflacyjnych działań Rady Polityki Pieniężnej, która podnosi stopy, by ograniczyć ilość pieniądza w gospodarce - zauważył.

ZBP: postulujemy wprowadzenie kryterium

- Postulujemy wprowadzenie przesłanek kwalifikujących możliwość uruchomienia takiego instrumentu. Wśród tych przesłanek jest odniesienie podobne do istniejących warunków dostępowych w ramach Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Tam podstawowym kryterium pomocy jest poziom obciążenia finansów gospodarstwa domowego kredytem - można skorzystać z Funduszu, jeśli jest ono większe niż 50 proc. Z kolei w rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego jest mowa o 40 proc. - przypomniał Białek.

Dlatego, jak wskazał, ZBP proponuje, żeby analogicznie, kryterium możliwości skorzystania z wakacji kredytowych było na poziomie 40-50 proc., jeśli chodzi o obciążenie budżetu domowego kredytem.

- To jest obiektywne kryterium, ono już znajduje odzwierciedlenie w obowiązujących przepisach - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(343)
Ktosiek
miesiąc temu
Ja aż takiego ciśnienia nie ma, choć jest ciezko. Jednak skorzystam z tego, żeby potem sobie wpłacić na kapitał i skrócenie okresu kredytowania.
Romek
miesiąc temu
Haha miało być 8 rat jest 6. Banki jak zwykle w poważaniu mają klientów liczy się tylko zysk, jakoś zapomnieli że przez sępa z NBP mają krociowe zyski, ale lichwie wiecznie mało i mało. A wystarczyło wprowadzić stałą stawkę WIBOR np. 3% i tylko marża banku by podlegała regulacji. Rata by była stała przez 30 lat i klient by mógł spokojnie planować budżet na kolejne miesiące, lata. Oczywiście to nie przejdzie bo banki mają nas gdzieś.
null
miesiąc temu
Bankom chodzi wyłącznie o zyski, kryterium raty w wysokości 40-50% dochodów ma wyzerować potencjalną listę osób, którym trzeba pomóc. Na miejscu rządu bym wszystko jeszcze bardziej uprościł. Ustalić sztywny zamiennik WIBORu na 2-3% na 2 lata i wyjdzie na to samo z ograniczeniem tej pomocy dla osób, które wzięły kredyt w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych.
M w kubeł
miesiąc temu
Miska ryżu 2022
Batory
miesiąc temu
Morawiecki. Piłsudski w grobie się przewraca.
...
Następna strona