Tak ratował Wisłę Kraków. Chce z niej zrobić światowego lidera
Po co wizjonerowi najnowszych technologii i prezesowi spółki AI klub piłkarski? - Akurat miałem taki moment, że byłem kibicem tego klubu. W 2019 roku klub upadał, było 7 czy 10 dni, żeby go uratować, więc byłem przed tym, żeby pójść na Harvard czy na Stanford na jakiś kurs chyba wtedy zarządzania. Więc pomyślałem: narkotyki, przestępstwo, kryminał, 25 milionów euro długów (z takimi problemami mierzył się wtedy klub - przyp. red.) - idealny projekt dla mnie - wspominał Królewski.
- Wtedy udało nam się Wisłę uratować prostymi mechanizmami: największa wtedy akcja crowdfundingowa w Europie na milion euro, drobne pożyczki do klubu na poziomie chyba łącznie miliona euro, nowy sklep e-commerce'owy, nowe linie produktowe, zebrane 5 mln euro w dwa tygodnie, odnowienie licencji i potem już poszło. Wtedy byłem mniejszościowym akcjonariuszem, a w listopadzie 2022 roku przejąłem już całkowicie Wisłę Kraków i zostałem jej prezesem. I chcę zrobić z Wisły Kraków największy, najbardziej zaawansowany technologicznie klub sportowy na świecie - zadeklarował.
- Wisła Kraków z firmą VML byli w tym roku laureatami prestiżowych nagród w Cannes podczas festiwalu dla branży kreatywnej. Projekt Lucky Fan Index zdobył tam aż sześć nagród, w tym najważniejszą - Grand Prix. - Zrobiliśmy projekt ze sztuczną inteligencją, big datą, który brał wszystkie dane jeśli chodzi o wizyty naszych kibiców na stadionie i łączył to z ponad dwustu metrykami performance'u zespołu. Wygraliśmy z Adidasem, z Nike, z Gatorade - opowiadał Królewski.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.