Podczas wtorkowej konferencji prasowej przed pomnikiem AK w Warszawie Mateusz Morawiecki poinformował, że oddaje otrzymany w czerwcu 2022 r. od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Order Księcia Jarosława Mądrego II klasy do powstającego w Chełmie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Powiedział przy tym o "polityce transakcyjnej" z Ukraińcami.
W programie "Jeden na jeden" w TVN24 wiceszefowa MON mówiła, że nie rozumie, dlaczego były premier sięga po taką narrację. - Nie rozumiem, po co używać takich słów - powiedziała, odnosząc się do wypowiedzi Mateusza Morawieckiego.
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Morawiecki tłumaczył decyzję i jednocześnie mówił o relacjach z Ukrainą w kategoriach "polityki transakcyjnej". - Sam oddaję medal, który został mi przyznany za pierwszą fazę wojny, kiedy w naszej polityce transakcyjnej - czyli my wam wysyłamy czołgi pięćdziesięcioletnie, a wy bronicie i dajecie swoją krew - uważam, że to była dobra transakcja z naszego punktu widzenia - powiedział.
Sobkowiak-Czarnecka przypomniała, że wsparcie militarne dla Ukrainy w pierwszej fazie wojny realizował rząd Prawa i Sprawiedliwości. - Rząd Prawa i Sprawiedliwości bardzo dużo sprzętu przekazywał na Ukrainę i robili bardzo dobrze. Podejmowali decyzje najlepsze z możliwych w tamtym czasie - oceniła w TVN24.
Wiceszefowa MON dodała, że obecne działania rządu mają także wymiar odbudowy zdolności Wojska Polskiego. Zaznaczyła, że - to, co dzisiaj robimy, między innymi dzięki mechanizmowi SAFE, czyli dozbrajanie polskiej armii, to też jest odbudowa pewnego potencjału, który był naruszony - w związku z przekazywaniem sprzętu na Ukrainę.
Komentując kontekst polityczny, Sobkowiak-Czarnecka wskazywała na gorszy klimat w relacjach polsko-ukraińskich, ale podkreśliła granicę w języku debaty.
- Rozumiem, że pan premier Morawiecki czyta sondaże, ale uważam, że to jest o jeden most za daleko - powiedziała, dodając: - Wojna nigdy nie powinna spowszednieć i nigdy nie powinniśmy ofiar wojny zamykać tylko w określeniach, w liczbach i w statystykach - oraz że dramaty trwają każdego dnia przez działania Władimira Putina.
Źródło: TVN24.pl.