W 2026 r. koszt wyprodukowania typowego laptopa z 16 GB RAM może wzrosnąć o 40-50 dol., a standardowego smartfona o ok. 30 dol. W praktyce oznacza to ryzyko podwyżek cen urządzeń w sklepach, zwłaszcza w segmentach wymagających wysokiej wydajności - czytamy w "Rz".
Wzrost cen pamięci DRAM i NAND nie wynika z problemów produkcyjnych. Kluczowe jest rosnące zapotrzebowanie na te podzespoły, napędzane rozwojem centrów danych i boomem na rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które intensywnie wykorzystują pamięć w serwerach - informuje dziennik.
Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?
Problem jest już widoczny także w Polsce.
Sytuacja na globalnym rynku elektroniki użytkowej od dłuższego czasu znajduje się pod wpływem dynamicznych zmian makroekonomicznych i technologicznych - mówi w rozmowie z "Rz" Maciej Dolega, rzecznik MediaMarkt Polska.
Zwraca uwagę, że dyskusja o rosnących kosztach komponentów, w tym pamięci, jest szeroko komentowana przez globalnych analityków.
Równolegle detaliści podkreślają, że przełożenie globalnych kosztów na ceny detaliczne bywa rozłożone w czasie, m.in. przez rotację towaru i cykle logistyczne.
- Od początku roku obserwujemy stopniowy wzrost cen w części kategorii elektroniki, która jest dość wrażliwa na geopolityczne zawirowania. Nie jest to jednak zjawisko obejmujące cały rynek - mówi Michał Mystkowski, rzecznik Media Expert.
Na rynkach zachodnich presja jest już odczuwalna przez producentów komputerów.
- Dostajemy oferty cenowe na komponenty o około 500 proc. wyższe niż jeszcze kilka miesięcy temu - mówił BBC Steve Mason, dyrektor generalny CyberPowerPC. - Nadejdzie moment, w którym rosnące koszty podzespołów zmuszą producentów do podjęcia decyzji o podwyżkach cen - dodał.
Pamięć RAM w komputerach PC stanowiła zwykle 15-20 proc. kosztu urządzenia, ale przy obecnych stawkach ma to być już 30-40 proc. Mike Howard z Tech Insights BBC wyjaśnia, że marże w wielu kategoriach konsumenckich są zbyt niskie, by wchłonąć te wzrosty, co zwiększa prawdopodobieństwo podwyżek cen elektroniki, a część klientów może wybierać słabsze konfiguracje lub odkładać zakupy.
źródło: "Rzeczpospolita"