"Państwo chcecie udowodnić". Odpowiada na zarzuty ws. lekarza

— Słucham tego, jak państwo bardzo chcecie udowodnić, że to partia polityczna, w tym przypadku Koalicja Obywatelska, odpowiada za obsadę dyżurów czy za grafik lekarzy. Nie, to nie partia polityczna odpowiada - mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej Marcin Kierwiński, szef MSWiA i lider warszawskich struktur KO.

"To nie partia odpowiada". Kierwiński broni KO przed zarzutami ws. afery z lekarzem"To nie partia odpowiada". Kierwiński broni KO przed zarzutami ws. afery z lekarzem
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Tomasz Sąsiada

Jego wypowiedź cytuje Onet. Kierwiński między innymi w ten sposób odniósł się do sprawy 28-letniego lekarza Dawida Kacprzyka, który w trakcie specjalizacji z anestezjologii był koordynatorem SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym i zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był też radnym dzielnicy Ursus i członkiem Koalicji Obywatelskiej, ale po wybuchu afery zrezygnował z legitymacji partyjnej (w poniedziałek) i funkcji w samorządzie (w czwartek). W czasie pełnienia obowiązków służbowych w szpitalu Kacprzyk miał udzielać wywiadów w telewizji czy udzielać się politycznie.

Marcin Kierwiński pytany, o to, czy jako szef warszawskich struktur KO, czuje się odpowiedzialny za sytuację w Szpitalu Południowym, podkreślił, że nie ma on ani w zwyczaju, ani też nie ma prawnych możliwości do tego, aby sprawdzać, kto ile zarabia. Zadeklarował też, że wszystkie kontrole, które są teraz prowadzone, mają wyeliminować patologie.

- Tak jak deklarował premier Donald Tusk, po przeprowadzeniu tych kontroli, jeżeli będą wobec kogoś musiały być wyciągnięte konsekwencje, w tym sensie, że te kontrole będą wskazywały na konsekwencje, to te konsekwencje będą wyciągane - zaznaczył Kierwiński.

Polak dostarcza tajną broń NATO. "Nie boisz się?"

Lekarz oddał pół miliona złotych

Stołeczny ratusz poinformował w czwartek, że Kacprzyk zwrócił szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Z informacji ratusza wynika, że od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił pół miliona zł.

Szpital Południowy złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem szpitala w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W czwartek zbiera się Rada Nadzorcza szpitala, która ma dokonać zmian w zarządzie. Wystąpił o to prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

"Pierwszym zadaniem nowego zarządu szpitala będzie pełna współpraca ze wszystkim organami kontrolnymi, aby dogłębnie wyjaśnić wszelkie nieprawidłowości. W kolejnym kroku zarząd będzie miał za zadanie wdrożenie odpowiednich środków zaradczych i kontrolnych, wynikających z przeprowadzanych kontroli i audytów" - przekazał ratusz.

Odniósł się także do doniesień medialnych o specjalnym "VIP Roomie" dla pacjentów będących członkami KO. "Szpitalny Oddział Ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego nie dysponuje specjalnym pokojem VIP. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Dawid Kacprzyk miał dostęp do pomieszczenia, które należało do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa" - podkreślił ratusz. Dodał, że z ustaleń wynika także, że lekarz wykorzystywał je samowolnie.

Szef stołecznego samorządu lekarskiego dr Artur Drobniak poinformował PAP, że Dawid Kacprzyk złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie do czasu zakończenia postępowania przez naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy. - Wniosek zostanie rozpatrzony podczas Rady 1 lipca - przekazał dr Drobniak.

Wybrane dla Ciebie