Są nowe dane. Połowa Polaków dorabia
Sfinansowanie wydatków wykraczających poza podstawowe potrzeby oraz zgromadzenie oszczędności to powody, które najczęściej skłaniają nas do poszukiwania dodatkowej pracy – pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".
Wskazała je ponad połowa Polaków, którzy podejmują dodatkowe zajęcia. Jednak przybyło też tych, którzy muszą dorabiać, by związać koniec z końcem – wynika z raportu agencji zatrudnienia Gi Group, który "Rzeczpospolita" opisała jako pierwsza.
Połowa Polaków dorabia. Oto powody
Raport podsumowuje wyniki internetowej ankiety, która pod koniec ubiegłego roku objęła prawie 1,2 tys. dorosłych Polaków.
Od małego laboratorium do milionów. "Nie marzyłam o biznesie"
"Niemal co druga z badanych osób (49,8 proc.) miała dodatkową pracę, a udział dorabiających Polaków był najwyższy od trzech lat" - relacjonuje gazeta.
"Praca dodatkowa staje się dla wielu osób istotnym elementem budowania odporności finansowej" - komentuje Anna Wesołowska, dyrektor zarządzająca Gi Group.
"Najwięcej osób z dodatkową pracą było pod koniec ubiegłego roku wśród młodych ludzi, w tym tych do 24 lat, czyli w pokoleniu tzw. zetek (prawie 61 proc.), oraz wśród młodych milenialsów, w wieku 25–34 lat – ponad 56 proc" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Dziennik podkreśla, że najczęściej dodatkowe zajęcie podejmują osoby zatrudnione na elastycznych umowach, w tym zwłaszcza na umowach o dzieło (73 proc.) czy pracownicy tymczasowi. "Rzadziej decydują się na nią etatowcy (47 proc.)" - zaznacza.
Źródło: PAP, Rzeczpospolita