Propozycje ZPP. Przedsiębiorcy chcą rewolucji podatkowej. Płace wzrosłyby o 25 proc.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców proponuje likwidację PIT i CIT oraz składek, m.in. na ZUS czy NFZ. Zdaniem ZPP, przyniosłoby to pracownikom 25 proc. podwyżkę płac, a budżetowi dodatkowe dochody. Eksperci odradzają pośpiech.

Obraz
Źródło zdjęć: © ESCALA

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców proponuje likwidację PIT i CIT oraz składek, m.in. na ZUS czy NFZ. Zdaniem ZPP przyniosłoby to pracownikom 25 proc. podwyżkę płac, a budżetowi dodatkowe dochody. Eksperci odradzają pośpiech.

Przedstawione w poniedziałek przez ZPP propozycje zmierzają do likwidacji PIT oraz składek NFZ, ZUS, Funduszu Pracy, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i zastąpienie ich podatkiem od Funduszu Płac w wysokości 25 proc. Miałby być ona odprowadzany przez pracodawców od sumy wypłat za pracę.

Zdaniem głównego ekonomisty ZPP Mariusza Pawlaka spowodowałoby to 25 proc. wzrost płac. Pawlak wyliczył, że pracownik, który kosztuje firmę 5 tys. zł, dostaje na rękę tylko 3 tys. zł - 2 tys. zabiera państwo w postaci podatków i składek. Po zmianie dostawałby 3750 zł, poza tym system byłby prostszy. - Dodatkową zaletą byłaby możliwość przekierowania urzędników zajmujących się poborem podatków na ściganie przestępstw podatkowych i patologii - powiedział Pawlak.

Zgodnie z propozycją ZPP osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą miałyby płacić podatek ryczałtowy w wysokości od 3 proc. do 15 proc. (w zależności od branży) - na początek 3,9 proc. Nie miałyby jednak możliwości korzystania z kosztów uzyskania przychodów, dzięki czemu udałoby się uniknąć sporów o to, jaki wydatek można do nich zaliczyć, a jaki nie. Jednocześnie w zamian za składki społeczne i zdrowotne dla jednoosobowych przedsiębiorców wprowadzono by podatek od usług publicznych w wysokości 25 proc. średniego realnego wynagrodzenia. Obecnie byłoby to 550 zł miesięcznie. Najmniejsza działalność gospodarcza podlegałaby zryczałtowanemu podatkowi od sprzedaży w wysokości 15 proc., przedsiębiorcy tacy nie płaciliby jednak podatku od usług publicznych.

Natomiast CIT miałby zostać zastąpiony podatkiem od przychodu w wysokości 1,49 proc., a w przypadku banków i instytucji finansowych 0,49 proc. Zaproponowano opodatkowanie dywidend 25 proc. stawką, co - zdaniem Pawlaka - zachęciłoby firmy do reinwestowania zysków i zniechęciło do optymalizacji podatkowej. Dopuszczono ponadto ujednolicenie stawki VAT na poziomie 16,25 proc.

Według Pawlaka pakiet przygotowanych przez ZPP zmian przyczyniłby się do ograniczenia szarej strefy, zmniejszenia skali unikania opodatkowania, spowodowałby wzrost konsumpcji prywatnej, co przełożyłoby się na szybszy wzrost gospodarczy. Pawlak przedstawił obliczenia, z których wynikało, że w ostatecznym rozrachunku zmiany byłyby pozytywne dla budżetu - zapewniłyby stabilność finansów publicznych.

Podczas debaty nad pomyłem prof. Witold Modzelewski z Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę, że na razie nie ma projektu zmian, który można by oceniać, niemniej o zmianach należy dyskutować. Modzelewski powiedział, że w finansach publicznych mamy do czynienia z największym załamaniem dochodów podatkowych od 1992 r. Wskazał na ogromną skalę wyłudzeń VAT. - Dziś trzeba ratować finanse publiczne - podkreślił.

Ekonomista z FOR Aleksander Łaszek ocenił, że opodatkowanie 25 proc. podatkiem funduszu płac bez kwoty wolnej od podatku może być niekorzystne w przypadku pracowników najmłodszych, którzy wchodzą na rynek pracy i mają niskie wynagrodzenia. Ekonomista ostrzegł ponadto, że podatek przychodowy, poprzez opodatkowanie obrotu na każdym etapie, może powodować zakłócenia w gospodarce - sprzyja importerom oraz przyczynia się do powstawania olbrzymich firm. Zdaniem Łaszka przedsiębiorstwa, które nie muszą dokumentować kosztów w naturalny sposób zachęcane są do korzystania z usług szarej strefy.

Z kolei prezes Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych Maciej Bukowski mówił, że wprowadzanie radykalnych zmian, zwłaszcza po stronie dochodowej budżetu, jest zawsze bardzo trudne. Radził, by poczekać na efekty podobnych reform, które są przeprowadzane w Kazachstanie. - Odłóżmy te eksperymenty na razie. Niech je Kazachstan przetestuje - mówił.

Przedstawione przez ZPP propozycje pozytywnie ocenił prof. Robert Gwiazdowski z Fundacji Warsaw Enterprise Institute. Zaznaczył, że jest to projekt polityczny, bowiem z ekonomicznego punktu widzenia zmiany są spójne. - To polityczne wyzwanie. Z tym z całą pewnością będzie problem. Doszliśmy jednak do miejsca, w którym nie można udawać, że nic nie trzeba robić - powiedział Gwiazdowski. Jego zdaniem pomysł ZPP pokazuje, że można radykalnie obniżyć opodatkowanie pracy i podnieść wynagrodzenia. Prof. przyznał, że ryzyko dla pomyślnej realizacji zmian związane jest z założeniem, że podczas ich wprowadzania nic złego nie stanie się w gospodarce światowej.

Zobacz także: Nasza droga władza - ile kosztuje wymiana posłów i senatorów

Wybrane dla Ciebie
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana