Czerwona sesja na GPW. CD Projekt w dół, Żabka liderem wzrostów
Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się spadkami większości spółek z indeksu WIG20. Z rynkowych danych wynika, że najmocniej tracił CD Projekt, a sektor bankowy pociągnął indeks w dół. Na zielono zaświeciły jedynie walory Żabki, Orlenu i Pepco.
Wtorkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie nie przyniosły inwestorom powodów do zadowolenia. Zdecydowana większość komponentów najważniejszego polskiego indeksu giełdowego zakończyła dzień pod kreską. To wyraźna zmiana w porównaniu z marcowym odbiciem na GPW, kiedy to PKO BP i KGHM prowadziły rynek w górę, a CD Projekt notował solidne, ponaddwuprocentowe wzrosty. Inwestorzy pozbywali się akcji największych krajowych przedsiębiorstw, co przełożyło się na pogorszenie nastrojów na szerokim rynku.
Warto zauważyć, że spadki dotknęły podmioty z niemal wszystkich kluczowych sektorów gospodarki, od gamingu, przez e-commerce, aż po energetykę i finanse.
Od kasetek do 300 mln zł. Polska firma ogrywa chińską konkurencję
Słabość banków i gamingu
Zestawienie wtorkowych wyników otwiera CD Projekt, który odnotował najgłębszą przecenę w gronie dwudziestu największych spółek. Akcje producenta gier wideo potaniały o 3,57 proc., a ich cena na zamknięciu spadła w okolice 235 zł. Wyraźną słabość wykazywał również sektor finansowy, który ze względu na swoją kapitalizację ma dominujący wpływ na zachowanie całego warszawskiego parkietu.
W dół pociągnęły rynek przede wszystkim największe krajowe instytucje finansowe. Notowania Alior Banku oraz PKO BP obniżyły się o ponad 2 proc. Niewiele lepiej radziły sobie papiery Pekao oraz Santander Bank Polska, które również zakończyły dzień z zauważalnymi stratami. Do grona najmocniej tracących dołączył także gigant rynku e-commerce. Akcje Allegro potaniały o ponad 2,5 proc. przy bardzo wysokim zaangażowaniu kupujących i sprzedających.
Presja podażowa nie ominęła również spółek surowcowych i energetycznych. KGHM, a także państwowe PGE, musiały uznać wyższość sprzedających. Podobny scenariusz zrealizował się w przypadku firm ubezpieczeniowych i budowlanych, gdzie kursy PZU czy Budimexu zniżkowały. Nawet spółki handlowe o defensywnym charakterze, takie jak Dino Polska, nie zdołały obronić się przed ogólnorynkowym pesymizmem, kończąc sesję z minimalnymi stratami.
Nieliczne powody do optymizmu
Na tle powszechnej wyprzedaży wyróżniły się zaledwie trzy podmioty, którym udało się oprzeć rynkowym spadkom i zakończyć wtorkowy handel na plusie. Liderem wzrostów okazała się niedawno debiutująca na giełdzie Żabka. Akcje tej sieci handlowej podrożały o 2,28 proc., osiągając na zamknięciu poziom 21,49 zł przy jednym z najwyższych wolumenów obrotu w całym zestawieniu.
Powody do zadowolenia mieli również akcjonariusze PKN Orlen. Paliwowy koncern zyskał niemal 2 proc., a stawkę nielicznych spółek rosnących zamknęło Pepco Group z wynikiem zbliżonym do 1 proc. na plusie.
Taki rozkład sił na parkiecie pokazuje, że kapitał w dużej mierze omijał polskie blue chipy. Zaledwie trzy rosnące spółki to zdecydowanie zbyt mało, aby zrównoważyć negatywny wpływ tracących gigantów bankowych oraz technologicznych.
Zmienne nastroje na GPW w ostatnich miesiącach
Wtorkowa sesja wpisuje się w szerszy obraz zmiennych nastrojów na warszawskiej giełdzie w ostatnich miesiącach. O ile w styczniu GPW odrabiała straty, a Orlen i banki prowadziły wzrosty po deklaracjach z Davos, o tyle w lutym Dino Polska i banki ciągnęły indeks WIG20 w dół. Warto zauważyć, że CD Projekt, który jeszcze niedawno ciągnął indeksy w górę razem z KGHM, teraz znalazł się w gronie największych przegranych sesji. Sektor bankowy, który w ostatnich tygodniach stawał się zieloną wyspą na mapie GPW, tym razem nie zdołał obronić swoich pozycji.
Wtorkowe zamknięcie potwierdza ostrożność inwestorów, którzy zdecydowali się na redukcję zaangażowania w największe krajowe przedsiębiorstwa.