14 państw i Polska. Powstaje wielka koalicja wokół kontrowersyjnej reformy UE
14 państw i Polska. Powstaje wielka koalicja wokół kontrowersyjnej reformy UE
Polska zbudowała w UE koalicję 15 państw, które uważają, że temat ETS2 wymaga ponownego przedyskutowania - poinformował wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta. Dodał, że wspólnym postulatem jest na razie mechanizm kontroli cen pozwoleń na emisję w ETS2.
Polska zbudowała w UE koalicję 15 państw, które uważają, że temat ETS2 wymaga ponownego przedyskutowania
My odziedziczyliśmy obowiązek wdrożenia ETS2 - sama dyrektywa została przyjęta w maju 2023 r. Wtedy nie nastręczało to żadnych problemów w Radzie. Teraz pojawiły się jasne sygnały z wielu krajów, że kwestia wymaga renegocjacji. Oczywiście aktywnie działamy, bo widzimy, że to może mieć potencjalny wpływ na rachunki za ogrzewanie czy za transport - powiedział wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta.
- Warto jednak pamiętać, że inaczej ma się wpływ na zmiany w projektowanej legislacji, bo wtedy wystarczy coś zablokować w małej grupie państw, a jak już coś obowiązuje, to potrzeba nie tylko większości państw, ale trzeba też przekonać Komisję Europejską, bo to jest jedyny aktor, który ma inicjatywę legislacyjną na szczeblu europejskim - dodał.
W piątek wieczorem Polska Agencja Prasowa poinformowała, powołując się na źródło unijne, że ministrowie środowiska nie przyjmą w tym tygodniu celu klimatycznego na 2040 r., o co zabiegała Polska wraz z Francją, Włochami i Niemcami. Ostatecznie pomysł odroczenia decyzji poparło 11 państw.
Wiceminister Bolesta, pytany, czy koalicja 15 państw (poza Polską m.in. Włochy i Belgia) ma jakiś wspólny postulat do KE ws. rewizji ETS2, wyjaśnił, że jest to wdrożenie mechanizmu kontroli ceny pozwoleń.
Takim wspólnym postulatem nie jest póki co polski postulat odsunięcia wejścia systemu o trzy lata, choć - jak zaznaczył Bolesta - są państwa, które mówią wprost, że ETS2 nie wdrożą.
Jednocześnie od przyszłego roku ma zostać uruchomiony towarzyszący ETS2 Społeczny Fundusz Klimatyczny, który ma kompensować koszty ETS2 najuboższym mieszkańcom UE. Polska ma być za to jednym z największych beneficjentów funduszu z udziałem rzędu 18 proc. i środkami w wys. ok. 11,4 mld euro do 2032 r.
- Fundusz jest tak pomyślany, że można rozliczać koszty poniesione już w tym roku, więc jak państwa członkowskie narysują sobie plan wydawania funduszu klimatycznego, który zahaczałby już o ten rok, to będą to już uprawnione koszty - powiedział Bolesta. Dodał, że w Polsce za plan wydawania pieniędzy z funduszu klimatycznego opowiada ministerstwo funduszy.
- Wykorzystując doświadczenie z pracą nad KPO, będą wykorzystywać podobne mechanizmy kontroli i rozliczania inwestycji. Oczywiście wydatki są zgłaszane przez poszczególne ministerstwa. My np. zgłosiliśmy program Czyste Powietrze do finansowania z tego funduszu - zaznaczył.
Bolesta, pytany o negocjacje ws. prawie unijnego celu na 2040 r., odparł, że przebiegają one dwutorowo.
- Negocjacje w sprawie zaproponowanego przez KE pośredniego celu redukcji emisji CO2 do 2040 r. toczą się w UE dwutorowo, czyli po pierwsze dyskusja w Parlamencie Europejskim, a równolegle uzgadnianie stanowiska państw UE w Radzie - powiedział członek rządu o celu, którego nie chce m.in. Polska.
Koalicja państw i presja na duńską prezydencję
Jak dodał, z rozmów z Brukseli wynika, że parlament przyspiesza prace i chciałby już na początku października przegłosować swoje stanowisko.
- Na razie jednak trudno się domyśleć, co to stanowisko mogłoby zawierać, dlatego, że parlament jest głęboko podzielony. Są takie frakcje, które mówią, że absolutnie nie powinno być żadnego celu pośredniego, a są takie, które mówią, że jak najbardziej i że bez żadnych dodatkowych elastyczności musimy mieć ten 90-proc. cel. Będzie to więc na pewno ciekawa dyskusja i sam nie wiem, gdzie to wyląduje - powiedział wiceminister klimatu.
Dodał, że Radzie UE w tych pracach przewodniczy duńska prezydencja, która miała plan, by przyjąć stanowisko Rady UE na głosowaniu podczas najbliższego posiedzenia Rady ds. Środowiska, 18 września.
- Natomiast budujemy koalicję wśród państw członkowskich, aby wywierać presję na duńską prezydencję. Celem jest przeniesienie tak strategicznej dla gospodarki dyskusji na szczebel szefów państw i rządów - czyli na Radzie Europejskiej - powiedział Bolesta.
Katarzyna Kalus
Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, z redakcją money.pl związana od 12 lat, obecnie w roli wydawcy. Wcześniej doświadczenie zdobywała w lokalnych mediach, m.in. w "Gazecie Wrocławskiej" i wrocławskim oddziale dziennika "Fakt". Prywatnie mama dwójki energicznych nastolatków.