Znaleźli 170-letnią whiskey we wraku statku. Może być warta miliony

280 beczek whiskey, które odnaleziono w 2010 r. na dnie jeziora we wraku statku, to prawdziwa żyła złota. Szacuje się, że butelka trunku byłaby warta kilkanaście tysięcy dolarów.

Bob Pert trzyma butelkę szkockiej, którą uratowano ze statku SS Politician / Gareth Fuller - PA ImagesBob Pert trzyma butelkę szkockiej, którą uratowano ze statku SS Politician / Gareth Fuller - PA Images
Źródło zdjęć: © Getty Images | PA Images

W grudniu 1854 r. na jeziorze Michigan zatonął parowiec pasażerski "Westmoreland". Jak przypomina "Forbes", zginęło wtedy 17 osób. W kadłubie statku znajdowało się także 280 beczek whiskey, które do dziś od prawie 170 lat dojrzewają na dnie jeziora.

Wrak statku, a razem z nim beczki, odkrył w 2010 r. nurek Ross Richardson 200 stóp [ok. 61 m - przyp.red.] pod powierzchnią zatoki Platte Bay w Michigan. Razem z zespołem uznał, że zimna i spokojna woda zdziałały cuda. Uważa się, że "Westmoreland" jest jednym z najlepiej zachowanych wraków z XIX wieku.

Westmoreland Revealed

Drogocenne beczki

Znajdujący się w dobrym stanie wrak to bardzo ważna informacja dla wspomnianych już beczek i ich zawartości. "Nie ma gwarancji, ile płynu pozostało, ani jakiej jest jakości" - zwraca uwagę "Forbes". Jednak cena gorzałki powinna być "solidna".

Wraki statków często kryją prawdziwe skarby. Na zdjęciu wrak z Key Largo na Florydzie
Wraki statków często kryją prawdziwe skarby. Na zdjęciu wrak z Key Largo na Florydzie © via Getty Images | FRASER NIVENS

Przykładowo pojedyncza butelka szkockiej, którą uratowano z SS Politician u wybrzeży Szkocji osiągnęła cenę 12 925 funtów na aukcji w 2021 r. A z 280 beczek z "Westmoreland" może przy bardzo dobrych wiatrach powstać 56 tys. butelek. Jeśli każda zostałaby wyceniona w podobnej kwocie, to ładunek statku z Michigan byłby wart 870 mln dol. Na pokładzie ma również znajdować się złoto o wartości 16 mln funtów.

To nie wszystko. Trunek ma również zostać przebadany w celach naukowych, gdyż kukurydza z XIX w. miała zupełnie inny smak niż obecna.

Największym problemem jest wydobycie, na które w Wielkich Jeziorach trzeba mieć pozwolenie. A to może potrwać nawet lata. Jednak w tym czasie trunek może jeszcze dodatkowo dojrzeć.

Wybrane dla Ciebie