Arabscy turyści ciągną do Zakopanego. Jest obawa, że może się to zmienić

Zakopane stało się ulubionym miejscem turystów z Bliskiego Wschodu. Przyciągają ich nie tylko zielone krajobrazy, ale i atrakcyjne ceny i dostosowana do ich potrzeb oferta turystyczna - pisze Interia. Lokalni przedsiębiorcy cieszą się z ich obecności, ale boją się, że Arabowie mogą zostać do przyjazdu do Polski zniechęceni.

Turyści na Krupówkach Turyści na Krupówkach
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Momot
Marta Bellon
oprac.  Marta Bellon

Turyści z Bliskiego Wschodu sprawili, że Zakopane jest na ustach całej Polski. Przyjeżdżają z Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru czy Kuwejtu całymi rodzinami. Jak wskazuje Interia, goście z Bliskiego Wschodu cenią sobie chłodny klimat naszego górskiego regionu i konkurencyjne ceny w porównaniu do innych europejskich kierunków.

Miejscowi przedsiębiorcy szybko dostosowali swoje oferty do oczekiwań tej grupy turystóww lokalach pojawiły się menu w języku arabskim, restauracje zaczęły oferować kuchnię halal. Turyści z Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich chętnie korzystają z lokalnych atrakcji, choć preferują spokojne spacery po Krupówkach zamiast pieszych wycieczek - opisuje Interia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Komunikacyjny klincz" na trasie na Mierzeję Wiślaną. Zostawiają auta, gdzie popadnie

Jak opisywała niedawno "Gazeta Krakowska", nawet biura podróży z ZEA zaczęły reklamować swoje usługi w regionie. Na plakatach zachęcają do wycieczek po Polsce, za które trzeba zapłacić ponad 5,1 tys. zł.

Uprzejmi i hojni klienci

Turyści z krajów arabskich są postrzegani jako uprzejmi i hojni klienci. Zakopiańscy przedsiębiorcy przyznają, że goście z Bliskiego Wschodu nie szczędzą pieniędzy na pamiątki i atrakcje, co pozytywnie wpływa na lokalną gospodarkę.

- Dla turystów z Dubaju czy Kataru wydanie jednorazowo kilkuset złotych to żaden problem. Tego samego dnia wjadą kolejką na Kasprowy Wierch, Gubałówkę, zabiorą dzieci do Dinoparku, Myszogrodu, Papugarni czy mino zoo. Polskiej rodziny na to nie stać - mówi zakopiański przedsiębiorca, z którym rozmawiała Interia.

Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej obawia się jednak, że odwiedzin turystów z krajów arabskich może być mniej. - Im więcej w mediach będzie pojawiało się informacji o rasistowskich zachowaniach wobec turystów z Bliskiego Wschodu, tym bardziej prawdopodobne, że tamtejsze media to podchwycą i wtedy zanotujemy spadki, bo jest to kulturowo bardzo czuły gość - mówi Wagner portalowi.

Trend spadkowy? Pewne, że będzie. Pytanie, jak szybko

O sprawie pisała niedawno "Gazeta Wyborcza". Wskazywała, że jeśli niechęć wobec cudzoziemców czy przykłady przemocy wobec muzułmanów - przebiją się do arabskich mediów, skutki dla polskich przedsiębiorców pod Tatrami mogą być bolesne.

Jak relacjonowała "GW", podhalańscy hotelarze nie mają złudzeń, że arabscy turyści będą przyjeżdżać do Zakopanego wiecznie. Bo wiedzą, że każdy boom ma swój koniec. W przeszłości pod Tatrami tłumnie pojawiali się turyści z Rosji i Białorusi, Izraela czy Stanów Zjednoczonych. Eksperci przewidywali, że trend spadkowy zacznie się za dwa-trzy lata - wskazywała gazeta.

To, czy arabscy turyści już zmęczyli, czy zniechęcili się stolicą polskich gór, będziemy wiedzieć w październiku. To wtedy dostępne będą statystyki.

Od pewnego czasu Zakopane cieszy się popularnością nie tylko wśród arabskich turystów. W niedawnej rozmowie z WP Finanse Karol Wagner mówił, że przedsiębiorcy z Podhala "diagnozują falę zainteresowania względem południa Polski wśród niemieckich emerytów".

Turyści z Niemiec w wieku w wieku 60 plus za pobyt np. w Zakopanem, które nazywają "St. Moritz Wschodu", płacą nawet 11 tys. zł za 10 dni. - Szukają jakościowych obiektów i świadczeń pielęgnacyjnych - mówił WP Finansom przedstawiciel Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów