Atak na kontenerowiec w cieśninie Ormuz. Minister: kapitanem Polak
Polak jest kapitanem kontenerowca CMA CGM San Antonio, który 5 maja został zaatakowany podczas rejsu przez cieśninę Ormuz - poinformował wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka. Zapewnił, że marynarzowi nic się nie stało, ale przyznał, że sytuacja na statku jest "dosyć trudna".
Francuski armator CMA CGM przekazał w środę, że jego kontenerowiec San Antonio został zaatakowany podczas przechodzenia przez Cieśninę Ormuz. Jednostka została uszkodzona, a część załogi ranna, poszkodowanych ewakuowano - dodała firma. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) przekazała później, że rannych zostało ośmiu członków załogi San Antonio.
W czwartek wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka potwierdził w Radiu Gdańsk, że kapitanem jednostki jest Polak. Wcześniej jedna z członkiń pomorskiego samorządu informowała, że kapitanem jest jej mąż.
Według informacji, które posiadamy, kapitan jednostki rzeczywiście jest Polakiem. Na szczęście wszystko jest z nim w porządku. Natomiast sytuacja na statku jest dosyć trudna - przekazał Arkadiusz Marchewka.
Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze
Jak dodał, kontenerowiec płynął ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Indii. Jednostka należy do francuskiego armatora CMA CGM i pływa pod maltańską banderą.
Wiceminister podkreślił, że polska administracja rządowa analizuje rozwój wydarzeń. - We współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych śledzimy tę sprawę. Jeżeli będzie taka potrzeba, to oczywiście pan kapitan i wszyscy potrzebujący otrzymają pomoc - zaznaczył.
Przypomniał również o obowiązujących międzynarodowych regulacjach dotyczących bezpieczeństwa marynarzy.
- Oczywiście są konwencje światowe, jak konwencja MLC, zapewniająca marynarzom bezpieczny powrót czy repatriację do domu, które musi również zapewniać armator - powiedział.
- To, co dzieje się w Cieśninie Ormuz, jest sytuacją wojenną, mówiąc wprost. I ruch statków w tym miejscu jest zagrożony - dodał.
Wiceszef resortu infrastruktury odniósł się także do kwestii polskiej bandery i bezpieczeństwa marynarzy.
- To pokazuje, jak ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa marynarzy jest to, aby statki - przynajmniej te polskie - pływały pod polską banderą. Dlatego też nad tym pracujemy - podkreślił.
Trump ogłosił nowy program obrony żeglugi
Kontenerowiec został trafiony irańskim pociskiem, gdy próbował przepłynąć nocą przez Ormuz - podała agencja Reutera, powołując się na źródło w służbach zajmujących się bezpieczeństwem żeglugi. Pływająca pod banderą Malty jednostka wyszła 2 maja z portu w Abu Zabi i zmierzała w kierunku zachodnich Indii - wynika z danych portalu Marinetraffic. Informacje o ostatniej pozycji San Antonio pochodzą sprzed ponad 48 godzin, gdy był jeszcze w Zatoce Perskiej.
Jak podała IMO, był to 32. atak na statek handlowy na tym akwenie od wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem 28 lutego. Od tego czasu Iran niemal całkowicie blokuje transport przez Cieśninę Ormuz, co wstrzymało eksport ropy i gazu z regionu, podnosząc ceny tych surowców. Według amerykańskiej dyplomacji w irańskich atakach na statki handlowe zginęło w sumie 10 marynarzy.
Chociaż od 8 kwietnia obowiązuje rozejm, cieśnina jest cały czas zablokowana, a kwestia Ormuzu stała się jednym z kluczowych punktów konfliktu. Stany Zjednoczone prowadzą też własną blokadę irańskich portów. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę nowy program obrony żeglugi przez Ormuz, który po dwóch dniach zawiesił, tłumacząc to postępem w rozmowach z Iranem.
Źródło: PAP