Audi zamyka fabrykę. Pracownicy protestują, brak chętnych na zakup

Audi kończy produkcję w Brukseli. Fabryka zatrudniająca około 3000 pracowników zostanie zamknięta do końca lutego 2025 roku. To pierwsza taka decyzja w historii europejskiej części Volkswagen Group. We wrześniu tego roku załoga protestowała, konfiskując kluczyki do samochodów.

BRUSSELS, BELGIUM - SEPTEMBER 11: Employers stage a protest at Audi Brussels plant as workers at the Audi Brussels factory handed over the keys of around 300 completed cars to management in Brussels, Belgium on September 11, 2024. The standoff between management and employees persists, driven by ongoing concerns about job security and the plant's future operations. (Photo by Dursun Aydemir/Anadolu via Getty Images)Audi zamyka fabrykę
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Robert Kędzierski

Decyzja o zamknięciu brukselskiej fabryki wpisuje się w szerszy trend problemów europejskiego sektora motoryzacyjnego. Producenci samochodów muszą mierzyć się z rosnącą konkurencją ze strony chińskich firm, które dynamicznie zwiększają swój udział w rynku pojazdów elektrycznych. Volkswagen Group już wcześniej ogłosił plany ograniczenia produkcji w swoich europejskich zakładach.

Sytuację komplikuje spadające tempo wzrostu sprzedaży samochodów elektrycznych w Europie. W brukselskiej fabryce produkowano wyłącznie jeden model - elektrycznego SUV-a Q8 e-tron, którego cena w Polsce zaczyna się od 360 130 złotych. Samochód nie osiągnął oczekiwanych wyników sprzedażowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany ekonomista nie ma wątpliwości. "Cud gospodarczy w Polsce"

Problemy logistyczne i protesty pracownicze

Szef produkcji Audi Gerd Walker stwierdził w rozmowie z agencją Reutera, że "decyzja o zamknięciu fabryki była najbardziej bolesną w jego karierze zawodowej". Zakład borykał się z wieloma problemami operacyjnymi. Jego lokalizacja w sąsiedztwie dzielnic mieszkalnych i linii kolejowych znacząco utrudniała logistykę. Dodatkowym obciążeniem był brak pobliskich dostawców komponentów.

We wrześniu tego roku pracownicy podjęli protest, konfiskując kluczyki do około 200-300 samochodów. Akcja rozpoczęła się, gdy związkowcy dowiedzieli się o planach przeniesienia pojazdów z garaży fabrycznych. Kierownictwo firmy wyznaczyło wtedy pracownikom ultimatum, żądając zwrotu kluczyków.

Pracownicy oskarżają kierownictwo

Jak informuje "The Brussels Time", około 100 protestujących pracowników pozostało przy wejściu na teren zakładu. Ronny Liedts z organizacji związkowej ACV Metea oskarżył kierownictwo Audi Brussels o ignorowanie dialogu i prowokowanie konfliktu. Związkowcy otrzymali wsparcie od lokalnej policji w prowadzeniu protestu.

Następcę modelu Q8 e-tron będą produkować zakłady w Meksyku od 2025 roku. Obecnie nie można już zamówić tego samochodu w salonach Audi. Zatrudnienie w brukselskiej fabryce będzie redukowane stopniowo - pierwsi pracownicy, około 1500 osób, stracą pracę już w październiku. W przyszłym roku zwolnionych zostanie kolejnych 1100 osób.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa