Będzie kolejne wsparcie od rządu? Tym razem dla odbiorców ciepła

Według źródeł Polskiej Agencji Prasowej w najbliższych dniach rząd ma zaproponować rozwiązania, które będą przeciwdziałać drastycznym, nawet kilkuset procentowym podwyżkom opłat za ciepło. Nowe przepisy są obecnie w przygotowaniu. Oto co miałyby zakładać.

Zamrożenie cen gazu dla gospodarstw domowych w 2023 r. ma kosztować 20-40 mld zł. Na zdj. premier Mateusz MorawieckiZamrożenie cen gazu dla gospodarstw domowych w 2023 r. ma kosztować 20-40 mld zł. Na zdj. premier Mateusz Morawiecki
Źródło zdjęć: © Getty Images | SOPA Images

W ubiegłym roku w związku z kryzysem energetycznym i rosnącymi cenami nośników energii m.in. gazu i węgla parlament przegłosował ustawę mającą ograniczyć podwyżki cen za ogrzewanie dla odbiorców. Zgodnie z nią w tym sezonie grzewczym, czyli od 1 października 2022 r. do 30 kwietnia 2023 r. wprowadzono mechanizm sprzedaży ciepła z rekompensatą dla wytwórców.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To plan na rozliczenie PiS. "Czarna lista" i pierwsze nazwisko

Wysokie rachunki za ogrzewanie. Rząd ma przedstawić propozycję wsparcia

Po wejściu w życie nowego prawa w wielu miejscach podwyżki były jednak znaczne, jak informowały media, przykładowo ciepłownia w Piasecznie w ostatnich latach płaciła za gaz 93 zł/MWh, a na pierwszy kwartał 2023 r. został już kupiony w cenie 720 zł/MWh.

Uzasadniając ustawowe ograniczenie podwyżek cen za ogrzewanie minister klimatu i środowiska Anna Moskwa tłumaczyła, że - po wprowadzeniu tzw. ciepła z rekompensatą - maksymalna podwyżka za ogrzewanie i ciepłą wodę dla odbiorców indywidualnych ciepła systemowego nie powinna wynosić więcej niż 40 proc.

Rzeczywiście w niektórych przypadkach proponowane podwyżki są nawet o kilkaset procent wyższe, choć mieszczą się w ustawowym limicie 150 i 103 zł za GJ. Wynika to z wyjściowej stawki za ciepło, jaką do tej pory płacili mieszkańcy. Jeśli była ona znacznie niższa od średniej krajowej, a sytuacja na rynku zmusiła wytwórcę do podniesienia ceny, to mimo zastosowania mechanizmu ceny z rekompensatą, procentowy wzrost ceny ciepła mógł przekroczyć 40 proc. - przekazało źródło PAP.

W ustawie, która wprowadziła ceny ciepła z rekompensatą zastosowano pułapy cen, których nie można przekroczyć w rozliczeniach z odbiorcami - 150,95 zł/GJ netto dla ciepła wytwarzanego ze źródeł gazowych, czyli ciepłowni gazowych oraz 103,82 zł/GJ netto dla ciepła wytwarzanego w pozostałych źródłach, czyli np. w ciepłowni opalanych węglem.

Co zakłada propozycja?

Źródło zbliżone do rządu poinformowało PAP, że w związku z zaistniałą sytuacją rząd zamierza interweniować. - Przygotowywane są przepisy, które mają być zaproponowane w ciągu najbliższych dni. Mają one przeciwdziałać tak wysokim podwyżkom cen za ciepło - wskazało.

- Jeśli nowa taryfa ciepła obowiązująca po 30 września 2022 r. wprowadzałaby podwyżki wyższe niż 40 proc., wówczas będzie stosowana skorygowana cena - "stara taryfa", która obowiązywała do końca września ubiegłego roku, powiększona maksymalnie o 40 proc. Cena wytworzenia ciepła nie będzie mogła być jednak wyższa niż obowiązujące już pułapy, czyli 150 i 103 zł - powiedział informator PAP.

Wybrane dla Ciebie