Blokada cieśniny Ormuz. Statki dostały ostrzeżenie
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) wystosowało w poniedziałek ostrzeżenie do załóg statków, zapowiadając, że będzie przechwytywało jednostki wypływające z i do portów w Iranie na całym wybrzeżu tego kraju - podała agencja Reutera. Blokada ma rozpocząć się o godz. 16 czasu polskiego.
Jak podał Reuters, załogi statków w regionie otrzymały komunikat zgodny ze wcześniejszą zapowiedzią sił USA o blokadzie. Przekazano ostrzeżenie, że "statki wchodzące na zablokowany obszar lub opuszczające go bez zezwolenia podlegają przechwyceniu, zawróceniu i zajęciu". Dotyczy to statków pod jakąkolwiek banderą, które wypływają lub wpływają z irańskich portów, terminali naftowych lub terenów przybrzeżnych na całym wybrzeżu Iranu.
Blokada cieśniny Ormuz. Alarm dla statków
Ostrzeżenie ma mówić, że dostawy materiałów humanitarnych, w tym żywności i leków, będą dozwolone po inspekcji. Blokada ma nie dotyczyć innych statków, które wypływają z innych krajów niż Iran.
Blokadę cieśniny Ormuz zapowiedział w niedzielę prezydent USA Donald Trump w reakcji na fiasko negocjacji z Iranem. Przedstawił ją jako sposób nacisku na reżim w Teheranie i pozbawienie go dochodów ze sprzedaży ropy, choć dotąd administracja USA zezwalała na eksport irańskiej ropy, by obniżyć jej cenę na globalnym rynku.
Ogromny strach Irańczyka po słowach Trumpa. "Co jeśli stracę mamę?"
Prezydent deklarował, że siły USA będą blokować cały ruch przez cieśninę, na zasadzie "wszystko albo nic". Trump zapowiadał też ściganie i przechwytywanie statków płacących irańskie myto. W praktyce blokada może oznaczać przedłużenie paraliżu ruchu przez Ormuz, ponieważ Iran pozwalał dotąd przepływać przez cieśninę tylko wybranym statkom.
Prezydent USA powiedział w wywiadzie dla Fox News, że blokada ma uniemożliwić Iranowi przepuszczanie przyjaznych statków i pobieranie opłat. Przewidywał, że "to zajmie trochę czasu", lecz jednocześnie wróżył szybkie powodzenie przedsięwzięcia.
Nadejdzie czas, kiedy będziemy mieli zasadę "wszyscy wchodzą i wychodzą". Ale to nie będzie procent (ruchu). To nie będzie na zasadzie twój przyjaciel, sojusznik (przepłynie), to będzie na zasadzie "wszystko albo nic". I to nie będzie zbyt odległe w czasie - zadeklarował.
Trump przyznał jednocześnie, że ceny ropy naftowej mogą utrzymać się na wysokim poziomie, a nawet wzrosnąć do listopadowych wyborów w USA.
W reakcji na blokadę ceny ropy naftowej ponownie przebiły barierę 100 dolarów za baryłkę, odnotowując ok. 7-procentowy wzrost.