- To jest ciekawa rzecz. Andrzej Duda zaproponował bon 1000-złotowy, a potem, jak rozumiem, policzono, policzono, popatrzono na bieżące wpływy podatkowe i ten bon został sprowadzony do 500 zł dla dzieci - zauważył prof. Marek Belka, były premier. - Ważne, że ktoś zaczyna liczyć. Innymi słowy widać, że bieżąca sytuacja finansów publicznych zaczyna katastrofalnie wyglądać - podejrzewa prof. Marek Belka. Może właśnie ktoś po rozum do głowy przyszedł? - zakończył retorycznie prof. Marek Belka.
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.