Brexit. Szef PE mówi o 18 kwietnia, inni liderzy ostrzegają przed "no deal"

- Opóźnienie brexitu będzie możliwe, jednak nie później niż do 18 kwietnia, ponieważ to ostatni dzień dla Wielkiej Brytanii na ewentualną organizację wyborów do Parlamentu Europejskiego - oświadczył na konferencji prasowej w czwartek szef PE Antonio Tajani. W grze są również inne terminy, każdy z nich jednak jest krótszy niż koniec czerwca.

Theresa May i Mark Rutte - dwudniowy szczyt Rady Europejskiej może być ostatnim, w którym weźmie udział premier Zjednoczonego Królestwa.
Źródło zdjęć: © PAP | OLIVIER HOSLET
Marcin Lis

Choć wydawało się, że opóźnienie brexitu na prośbę Londynu będzie tylko formalnością, to stanowiska prezentowane przez unijnych liderów każą w to wątpić. Większość twierdzi, że jeśli brytyjski parlament nie poprze wynegocjowanej umowy, są gotowi na twardy brexit.

Theresa May w liście wysłanym do Donalda Tuska poprosiła o "techniczne" opóźnienie brexitu, które ma dać brytyjskiemu parlamentowi czas na zatwierdzenie umowy wynegocjowanej przez szefową rządu. Nie wiadomo w jaki sposób chce to osiągnąć, skoro tekst umowy został już dwukrotnie odrzucony gigantyczną różnicą głosów.

Coraz bardziej realny scenariusz "twardego brexitu" pozwolił Theresie May w ostatnich dniach przekonać część zbuntowanych parlamentarzystów swojej partii do zagryzienia zębów i poparcia krytykowanej umowy. Wydaje się jednak, że premier rządu Jej Królewskiej Mości przekreśliła te wysiłki wystąpieniem 20 marca. Oskarżyła w nim polityków o celowe podsycanie podziałów i sprzeniewierzanie się woli obywateli.

W ten sposób Brytyjczycy i Unia Europejska znalazła się punkcie wyjścia - ewentualne poparcie umowy jest znów mało realne. Dlatego też unijni przywódcy przed rozpoczęciem Rady Europejskiej ostrzegali Brytyjczyków, że stoją przed "zerojedynkowym" wyborem - umowa May lub brak umowy.

Sir Malcolm Rifkind szczerze o przyczynach brexitu

Na "dobrego policjanta" w całym zamieszaniu kreuje się Jean-Claude Junkcer, który zasugerował możliwość zwołania nadzwyczajnego szczytu RE w przyszłym tygodniu, gdyby Londyn nie zdołał uzyskać poparcia dla umowy. To daje choć cień szansy na ustępstwa "za pięć dwunasta". Z kolei szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani poinformował, że poprosił przywódców państw unijnych, by ewentualna zgoda na opóxnienie nie przekraczała 18 kwietnia. To bowiem ostatni dzień, który pozwoli Brytyjczykom zorganizować zaplanowane na maj wybory europejskie.

O wiele mniej wyrozumiali byli jednak choćby Donald Tusk, Emmanuel Macron czy Angela Merkel. Zdaniem prezydenta Francji brak poparcia dla "dealu May" będzie oznaczał twardy brexit.

- Theresa May poprosiła o czysto techniczne opóźnienie, o ile parlament poprze umowę Jest gotowy na takie rozwiązanie - tak krótkie opóźnienie, jak tylko możliwe. (...) Brak poparcia dla umowy ze strony brytyjskiego parlamentu oznacza wyjście bez umowy. Wszyscy to wiemy - mówił Macron.

Tę samą "linię" prezentował m.in. premier Łotwy czy szef rządu Luksemburga. Xavier Bettel jednoznacznie stwierdził, że jeśli Izba Gmin nie poprze umowy wynegocjowanej przez Theresę May, będzie to oznaczać ostry zwrot w kierunku twardego brexitu. Same rozmowy i proces, który rozpoczął się po referendum z 2016 r., nazwał "czekaniem na Godota".

Nieco mniej twardy był premier Holandii Mark Rutte, który był gotów na opóźnienie brexitu. Zaznaczał, że najpierw parlament musiałby poprzeć umowę. Z tej linii wyłamał się Mateusz Morawiecki, który bez żadnych warunków chce dac Theresi May czas na wewnętrzne rozmowy. - Podkreślamy to, że warto dać teraz Wielkiej Brytanii szansę wypracowania wewnętrznego rozwiązania. Jesteśmy za przedłużeniem umowy o 2-3 miesiące - mówił.

Ostatecznie o wynikach rozmów w Brukseli i tym, czy Londyn dostał niezbędny czas, dowiemy się wczesnym wieczorem 21 marca.

Sama Theresa May w rozmowie z dziennikarzami nazwała prośbę o opóźnienie "osobistym zawodem" i dodała, że nie może być tak, by Rada Europejska zajmowała się tylko Londynem, gdyż na szczycie spotyka się 28 państw, które mają rozmawiać o globalnych wyzwaniach dla Europy - choćby o dezinformacji, roli Chin czy wojnie na Ukrainie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca